Typ tekstu: Książka
Autor: Kuczyński Andrzej
Tytuł: Atlantyda, wyspa ognia
Rok wydania: 1996
Rok powstania: 1967
Rada powinna uchwalić nadzwyczajne środki
zaradcze...

"Rada Czterdziestu!" - przypomniał
sobie Awaru. Wychylił głowę poza krawędź muru
i patrzał wprost z góry na zgromadzenie czterdziestu mężczyzn
i kobiet, którzy sprawowali najwyższą władzę
pośród wyspiarzy. Zrozumiał teraz, iż nie byli to
żadni czarownicy, jak twierdził Wanyangeri, lecz raczej to,
co na starym lądzie nazywało się radą plemienną
lub radą starszych.

- Należy - mówił donośnie ktoś na dole - przyspieszyć
budowę floty.

- Czy to możliwe? - zastanawiał się inny głos. - Termin
opuszczenia wyspy przez całą ludność wyznaczyliśmy
za pięć lat, skrócenie wydaje się bardzo trudne.

"Opuszczenie wyspy przez całą ludność... To
znaczy - przygryzł wargę do bólu - że
Rada powinna uchwalić nadzwyczajne środki <br>zaradcze...<br><br> "Rada Czterdziestu!" - przypomniał <br>sobie Awaru. Wychylił głowę poza krawędź muru <br>i patrzał wprost z góry na zgromadzenie czterdziestu mężczyzn <br>i kobiet, którzy sprawowali najwyższą władzę <br>pośród wyspiarzy. Zrozumiał teraz, iż nie byli to <br>żadni czarownicy, jak twierdził Wanyangeri, lecz raczej to, <br>co na starym lądzie nazywało się radą plemienną <br>lub radą starszych.<br><br>- Należy - mówił donośnie ktoś na dole - przyspieszyć <br>budowę floty.<br><br>- Czy to możliwe? - zastanawiał się inny głos. - Termin <br>opuszczenia wyspy przez całą ludność wyznaczyliśmy <br>za pięć lat, skrócenie wydaje się bardzo trudne.<br><br>"Opuszczenie wyspy przez całą ludność... To <br>znaczy - przygryzł wargę do bólu - że
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego