Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Cosmopolitan
Nr: 6
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2000
mniej chaotyczna, a on z kolei jest dziś bardziej spontaniczny i mniej drobiazgowy.
Marcin potwierdza: - Czasami na siebie nakrzyczymy, ale szybko się godzimy. A przede wszystkim rozmawiamy.
Przechodzili jednak kryzys. Po pięciu latach. Z perspektywy czasu mówią, że paradoksalnie bardzo im pomógł:
- Czujemy się teraz tak, jakbyśmy byli ze sobą od nowa. "Rozstanie" trwało dwa tygodnie. Nie było trzaskania drzwiami, awantur ani wzajemnego obrażania się - Ania opowiada, a Marcin zgodnie potakuje: - Nie było też cichych dni, bo dzwoniliśmy do siebie, pisaliśmy.
W ich przypadku sprawa kompromisów wygląda inaczej.
- W większości spraw mamy podobne zdanie. Jeśli dochodzi do pewnych różnic, rozmawiamy, dyskutujemy, tłumaczymy
mniej chaotyczna, a on z kolei jest dziś bardziej spontaniczny i mniej drobiazgowy. <br>Marcin potwierdza: - Czasami na siebie nakrzyczymy, ale szybko się godzimy. A przede wszystkim rozmawiamy. <br>Przechodzili jednak kryzys. Po pięciu latach. Z perspektywy czasu mówią, że paradoksalnie bardzo im pomógł: <br>- Czujemy się teraz tak, jakbyśmy byli ze sobą od nowa. "Rozstanie" trwało dwa tygodnie. Nie było trzaskania drzwiami, awantur ani wzajemnego obrażania się - Ania opowiada, a Marcin zgodnie potakuje: - Nie było też cichych dni, bo dzwoniliśmy do siebie, pisaliśmy. <br>W ich przypadku sprawa kompromisów wygląda inaczej. <br>- W większości spraw mamy podobne zdanie. Jeśli dochodzi do pewnych różnic, rozmawiamy, dyskutujemy, tłumaczymy
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego