Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Głos Pasłęka
Nr: various
Miejsce wydania: Pasłęk
Rok: 2004
posłaniec pocztowy, ale nasze sprawunki sami zabraliśmy ze sobą, były zbyt cenne, żeby powierzyć je Augustowi Schwarzowi.
Mimo wszystko byłyśmy szczęśliwe, że było już po zakupach i cieszyłyśmy się podwójnie na święta, uzbrojone w nasze podarunki i niespodzianki.
Kiedy wróciłyśmy do Mittmannów, czułyśmy się jak w domu u tych dobrych paniuś, które strzegły nas jak źrenicy oka. Cioteczka też przyszła na obiad, zupełnie zmordowana i wykończona. Podgrzana jagnięcina smakowała zupełnie inaczej niż w domu (gdzie była świeża), ale całkiem interesująco. Być może jagnięcina zawsze smakuje tak właśnie w mieście, myślałam sobie (a przywieziono ją z Barzyny!).
Ostatnie godziny spędziłyśmy u panien
posłaniec pocztowy, ale nasze sprawunki sami zabraliśmy ze sobą, były zbyt cenne, żeby powierzyć je Augustowi Schwarzowi. <br>Mimo wszystko byłyśmy szczęśliwe, że było już po zakupach i cieszyłyśmy się podwójnie na święta, uzbrojone w nasze podarunki i niespodzianki. <br>Kiedy wróciłyśmy do Mittmannów, czułyśmy się jak w domu u tych dobrych paniuś, które strzegły nas jak źrenicy oka. Cioteczka też przyszła na obiad, zupełnie zmordowana i wykończona. Podgrzana jagnięcina smakowała zupełnie inaczej niż w domu (gdzie była świeża), ale całkiem interesująco. Być może jagnięcina zawsze smakuje tak właśnie w mieście, myślałam sobie (a przywieziono ją z Barzyny!). <br>Ostatnie godziny spędziłyśmy u panien
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego