Typ tekstu: Książka
Autor: Płoński Janusz, Rybiński Maciej
Tytuł: Góralskie tango
Rok: 1978
pana - zwrócił się do Lisieckiego - na koniak.
Ruszyli w stronę wyjścia. Przy innych wozach również kończono prace; każdy zdawał sobie sprawę, że jeśli czegoś nie dokończy w przewidzianym czasie, komisja techniczna po prostu każe przerwać. Niezastosowanie się do polecenia mogło być ukarane tylko w jeden sposób - absolutną dyskwalifikacją.
- Co za parszywe szczęście - zżymał się Piekarski, gdy po powrocie do hotelu dowiedział się, że w czasie jego nieobecności otwarto park maszyn. - Pół godziny! Przez pół godziny mógłbym wszystko w samochodzie wymienić, nie tylko amortyzatory.
- I to bez dodatkowych kosztów - dodał Molenda.
- Już ty mi o kosztach nie mów. No, dobra - dodał widząc
pana - zwrócił się do Lisieckiego - na koniak.<br>Ruszyli w stronę wyjścia. Przy innych wozach również kończono prace; każdy zdawał sobie sprawę, że jeśli czegoś nie dokończy w przewidzianym czasie, komisja techniczna po prostu każe przerwać. Niezastosowanie się do polecenia mogło być ukarane tylko w jeden sposób - absolutną dyskwalifikacją.<br>- Co za parszywe szczęście - zżymał się Piekarski, gdy po powrocie do hotelu dowiedział się, że w czasie jego nieobecności otwarto park maszyn. - Pół godziny! Przez pół godziny mógłbym wszystko w samochodzie wymienić, nie tylko amortyzatory.<br>- I to bez dodatkowych kosztów - dodał Molenda.<br>- Już ty mi o kosztach nie mów. No, dobra - dodał widząc
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego