Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Polityka
Nr: 25
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2000
karnej kompanii za niedopilnowanie kolegów przy pracy. Udało mu się uciec "spod komina", gdy likwidowano chorych na tyfus.

Z zapałem zaczął życie na wolności. Studiował, odgruzowywał i odbudowywał Wrocław. Jako pracownik Centralnego Biura Budownictwa Miejskiego otrzymał nawet list pochwalny za wykonanie planu pięcioletniego. Wkrótce jednak przestał pełnić funkcję kierownika biura projektowego, ponieważ odmówił zapisania się do partii. Został kierownikiem inwestycji w Sądzie Wojewódzkim i biegłym sądowym.

Na wszystkie problemy ma stary, wypróbowany w najtrudniejszych chwilach sposób: nie myśleć o trudnościach, nie analizować ich, zawsze zachować uśmiech.

- W obozie nie wolno było być pochmurnym, bo to przygnębiało. Widzi pani, teraz mi już
karnej kompanii za niedopilnowanie kolegów przy pracy. Udało mu się uciec "spod komina", gdy likwidowano chorych na tyfus.<br><br>Z zapałem zaczął życie na wolności. Studiował, odgruzowywał i odbudowywał Wrocław. Jako pracownik Centralnego Biura Budownictwa Miejskiego otrzymał nawet list pochwalny za wykonanie planu pięcioletniego. Wkrótce jednak przestał pełnić funkcję kierownika biura projektowego, ponieważ odmówił zapisania się do partii. Został kierownikiem inwestycji w Sądzie Wojewódzkim i biegłym sądowym.<br><br>Na wszystkie problemy ma stary, wypróbowany w najtrudniejszych chwilach sposób: nie myśleć o trudnościach, nie analizować ich, zawsze zachować uśmiech.<br><br>- W obozie nie wolno było być pochmurnym, bo to przygnębiało. Widzi pani, teraz mi już
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego