Typ tekstu: Książka
Autor: Kern Ludwik Jerzy
Tytuł: Ferdynand Wspaniały
Rok wydania: 1995
Rok powstania: 1963
jednak zasnąć. Minęła godzina, potem druga, a on ciągle nie spał. Wiercił się, przewracał z boku na bok, nawet próbował zwinąć się w kłębek - nie pomagało. Wreszcie zrozumiał: było mu za miękko. Wyskoczył z łóżka, położył się na dywaniku, który leżał na podłodze przed łóżkiem, i wtedy dopiero poczuł, że sen zbliża się do niego siedmiomilowymi krokami. Nawet nie zauważył, kiedy zasnął.

VI

O godzinie trzeciej w nocy na biurku portiera hotelu "Pod Wesołym Smokiem" zadzwonił telefon. Zaspany portier sennym ruchem sięgnął po słuchawkę.
- Słucham - powiedział.
- Tutaj pokój 422 - odezwał się w słuchawce jakiś męski głos. - W pokoju obok coś warczy
jednak zasnąć. Minęła godzina, potem druga, a on ciągle nie spał. Wiercił się, przewracał z boku na bok, nawet próbował zwinąć się w kłębek - nie pomagało. Wreszcie zrozumiał: było mu za miękko. Wyskoczył z łóżka, położył się na dywaniku, który leżał na podłodze przed łóżkiem, i wtedy dopiero poczuł, że sen zbliża się do niego siedmiomilowymi krokami. Nawet nie zauważył, kiedy zasnął.<br><br>VI<br><br>O godzinie trzeciej w nocy na biurku portiera hotelu "Pod Wesołym Smokiem" zadzwonił telefon. Zaspany portier sennym ruchem sięgnął po słuchawkę.<br>- Słucham - powiedział.<br>- Tutaj pokój 422 - odezwał się w słuchawce jakiś męski głos. - W pokoju obok coś warczy
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego