Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Fakt
Nr: 01.13 (10)
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2004
wezwali policję. Dziękuję Faktowi za to, co zrobił. Nie chcę myśleć, co by mogło się stać, gdyby tlen był potrzebny - mówi Jacek Perliński (36 l.), dyrektor szpitala. Sylwester Ł. jest pracownikiem prywatnej firmy. Jak zapowiedział dyrektor, nie wpuści go więcej do szpitala. Tleniarz stanie przed sądem grodzkim.
MK

Jak czarna teczka sparaliżowała Łódź
Ewakuacja wieżowca, zamknięte główne ulice w Łodzi, karetki pogotowia w pełnej gotowości. Dwie godziny strachu. Powodem alarmu była... czarna teczka. Zwykła skórzana aktówka pozostawiona wczoraj rano pod bankomatem we wnętrzu budynku w centrum miasta.
- Co jest w teczce i kto ją tam zostawił?! - zastanawiali się tylko chwilę ochroniarze
wezwali policję. Dziękuję Faktowi za to, co zrobił. Nie chcę myśleć, co by mogło się stać, gdyby tlen był potrzebny&lt;/&gt; - mówi Jacek Perliński (36 l.), dyrektor szpitala. Sylwester Ł. jest pracownikiem prywatnej firmy. Jak zapowiedział dyrektor, nie wpuści go więcej do szpitala. Tleniarz stanie przed sądem grodzkim. <br>&lt;gap&gt;&lt;au&gt;MK&lt;/&gt;&lt;/&gt;<br><br>&lt;div type="art" sub="home"&gt;&lt;tit&gt;Jak czarna teczka sparaliżowała Łódź&lt;/&gt;<br>Ewakuacja wieżowca, zamknięte główne ulice w Łodzi, karetki pogotowia w pełnej gotowości. Dwie godziny strachu. Powodem alarmu była... czarna teczka. Zwykła skórzana aktówka pozostawiona wczoraj rano pod bankomatem we wnętrzu budynku w centrum miasta.<br>&lt;q&gt;- Co jest w teczce i kto ją tam zostawił?!&lt;/&gt; - zastanawiali się tylko chwilę ochroniarze
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego