Typ tekstu: Książka
Autor: Radosław Kobierski
Tytuł: Harar
Rok: 2005
nie ma, w ten sposób nigdy bym się z tobą nie rozstawała. W ciemnej szybie herbaciarni dostrzegłem profil Miłki, nieco wyblakły, półprzejrzysty jak celuloid czy może sankir, przeświecały przez nią ściany kamienic, lśniący bruk, wielobarwne markizy nad straganami. Swojego odbicia w ogóle nie zauważyłem; w miejscu, w którym powinno być, widniała jaśniejsza plama - ściana kominka czy może fragment boazerii. Jeszcze za wcześnie na ciebie, jeszcze cię tu nie ma - usłyszałem, patrzyły na mnie oczy Miłki, niebieskie z domieszką zieleni, uśmiechnąłem się, bo wydawało się to nadzwyczaj celnie powiedziane, sam bym tego lepiej nie ujął, ale Miłka wcale nie żartowała, zrozumiałem po
nie ma, w ten sposób nigdy bym się z tobą nie rozstawała. W ciemnej szybie herbaciarni dostrzegłem profil Miłki, nieco wyblakły, półprzejrzysty jak celuloid czy może sankir, przeświecały przez nią ściany kamienic, lśniący bruk, wielobarwne markizy nad straganami. Swojego odbicia w ogóle nie zauważyłem; w miejscu, w którym powinno być, widniała jaśniejsza plama - ściana kominka czy może fragment boazerii. Jeszcze za wcześnie na ciebie, jeszcze cię tu nie ma - usłyszałem, patrzyły na mnie oczy Miłki, niebieskie z domieszką zieleni, uśmiechnąłem się, bo wydawało się to nadzwyczaj celnie powiedziane, sam bym tego lepiej nie ujął, ale Miłka wcale nie żartowała, zrozumiałem po
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego