Typ tekstu: Książka
Autor: Górska Halina
Tytuł: Druga brama
Rok wydania: 1995
Rok powstania: 1935
obsadka...
A jakąż byś chciała, kochaneczko? Bo to - frasowała
się nagle - obsadki bywają różne. Jedni lubią,
żeby była leciutka, a inni właśnie, żeby
ją było czuć w rękach, bo inaczej to ich tak drażni,
że nie wiem. Jedni lubią, żeby była z metalowym
końcem, a inni, żeby, broń Boże, nic zimnego pod
palcami! Bo to się tylko tak wydaje - "obsadka"...
A przecież pracuje się nią potem całe miesiące...


I od razu czujesz się ważna, i przyjemnie ci jest,
że z takim szacunkiem i powagą odnoszą się do
twego sprawunku.

A panna Gołębiowska już wyjmuje całe pudła
obsadek, grubych i cienkich, z
obsadka... <br>A jakąż byś chciała, kochaneczko? Bo to - frasowała <br>się nagle - obsadki bywają różne. Jedni lubią, <br>żeby była leciutka, a inni właśnie, żeby <br>ją było czuć w rękach, bo inaczej to ich tak drażni, <br>że nie wiem. Jedni lubią, żeby była z metalowym <br>końcem, a inni, żeby, broń Boże, nic zimnego pod <br>palcami! Bo to się tylko tak wydaje - "obsadka"... <br>A przecież pracuje się nią potem całe miesiące... <br><br><br>I od razu czujesz się ważna, i przyjemnie ci jest, <br>że z takim szacunkiem i powagą odnoszą się do <br>twego sprawunku. <br><br>A panna Gołębiowska już wyjmuje całe pudła <br>obsadek, grubych i cienkich, z
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego