Typ tekstu: Książka
Autor: Górska Halina
Tytuł: Druga brama
Rok wydania: 1995
Rok powstania: 1935
się.

- To dlatego, że jest ładnie wymyta - skłamałam.
Katarzyna uśmiechnęła się z zadowoleniem.


- Prawda? - powiedziała. - Już tak szorować,
jak ja to niewiele dziewcząt potrafi! Z Krysi to jeszcze
będzie gospodyni, że się tak zaraz poznała! Inne dziewczęta
to się mnie nieraz pytają: "Jak ty to, Kasiu, robisz,
żeby była taka żółciutka? A może to drzewo
takie?" A ja - nic! Ale panience to powiem: obierzyn z cebuli
dodaję do ługu i od tego taka się żółta
robi, że wygląda, jakby to nie sosna była, ale - jesion!...


3.Podwórze

Okna mego pokoju wychodziły na podwórze.

"Niestety" - mówił o tym ojciec i wzdychał.
Bo
się. <br><br>- To dlatego, że jest ładnie wymyta - skłamałam. <br>Katarzyna uśmiechnęła się z zadowoleniem. <br><br><br>- Prawda? - powiedziała. - Już tak szorować, <br>jak ja to niewiele dziewcząt potrafi! Z Krysi to jeszcze <br>będzie gospodyni, że się tak zaraz poznała! Inne dziewczęta <br>to się mnie nieraz pytają: "Jak ty to, Kasiu, robisz, <br>żeby była taka żółciutka? A może to drzewo <br>takie?" A ja - nic! Ale panience to powiem: obierzyn z cebuli <br>dodaję do ługu i od tego taka się żółta <br>robi, że wygląda, jakby to nie sosna była, ale - jesion!... <br><br><br>3.&lt;tit&gt;Podwórze&lt;/&gt;<br><br>Okna mego pokoju wychodziły na podwórze. <br><br>"Niestety" - mówił o tym ojciec i wzdychał. <br>Bo
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego