Typ tekstu: Książka
Autor: Żurakowska Zofia
Tytuł: Jutro niedziela
Rok wydania: 1995
Rok powstania: 1928
bezwzględnie zmieniała temat rozmowy.
Nie spostrzegła wcale, że tym sposobem dawała wszystkim ogromną nad sobą przewagę.
Zaczęła więc opowiadać:
Że dopiero od pół roku jest w Małopolsce Wschodniej, a przedtem mieszkała w Warszawie z rodzicami. Na ulicy Pięknej.
- Znasz ją, prawda?
- O tak. Przecież zimę spędzamy w stolicy - powiedział Hubert.
- Aha. Warszawa to moje rodzinne miasto.
Ale właśnie przed pół rokiem rodzice jej pojechali do Ameryki. Tak. Dla rozrywki, bo bardzo lubią podróżować. Ale jej nie chcieli zabrać na niepewny los... to jest nie na niepewny los, tylko się bali dla niej oceanu. Więc zostawili ją u wuja. Wuj jest wprawdzie
bezwzględnie zmieniała temat rozmowy. <br>Nie spostrzegła wcale, że tym sposobem dawała wszystkim ogromną nad sobą przewagę. <br>Zaczęła więc opowiadać: <br>Że dopiero od pół roku jest w Małopolsce Wschodniej, a przedtem mieszkała w Warszawie z rodzicami. Na ulicy Pięknej. <br>- Znasz ją, prawda? <br>- O tak. Przecież zimę spędzamy w stolicy - powiedział Hubert. <br>- Aha. Warszawa to moje rodzinne miasto. <br>Ale właśnie przed pół rokiem rodzice jej pojechali do Ameryki. Tak. Dla rozrywki, bo bardzo lubią podróżować. Ale jej nie chcieli zabrać na niepewny los... to jest nie na niepewny los, tylko się bali dla niej oceanu. Więc zostawili ją u wuja. Wuj jest wprawdzie
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego