Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Tygodnik Podhalański
Nr: 10
Miejsce wydania: Zakopane
Rok: 1999
nad okolicznymi dolinami. Lądował już przy zachodzącym słońcu, które rozpaliło kolorami cały ten nieziemski krajobraz.

Katastrofa powietrzna

Następny dzień miał być dniem ataku na wulkan. Plan był następujący: rano Igor dokona przelotu nad drogą podejścia i kraterem wulkanu, celem rozpoznania warunków, jakie tam panują. Druga ekipa szturmowa w składzie: Władek, Grzesiek i Rysiek z paralotniami zaatakuje szczyt, a grupa wspomagająca w osobach profesora, dziewczyn i mnie oraz towarzyszących nam strażników parkowych, wyruszy jako trzecia i pomoże przy starcie paralotni. Około godziny ósmej Igor wystartował. Z powodu silnego wiatru bardzo mozolnie nabierał wysokości. Obserwowaliśmy go z dołu, podczas gdy zespół atakujący był
nad okolicznymi dolinami. Lądował już przy zachodzącym słońcu, które rozpaliło kolorami cały ten nieziemski krajobraz.<br><br>&lt;tit&gt;Katastrofa powietrzna&lt;/&gt;<br><br>Następny dzień miał być dniem ataku na wulkan. Plan był następujący: rano Igor dokona przelotu nad drogą podejścia i kraterem wulkanu, celem rozpoznania warunków, jakie tam panują. Druga ekipa szturmowa w składzie: Władek, Grzesiek i Rysiek z paralotniami zaatakuje szczyt, a grupa wspomagająca w osobach profesora, dziewczyn i mnie oraz towarzyszących nam strażników parkowych, wyruszy jako trzecia i pomoże przy starcie paralotni. Około godziny ósmej Igor wystartował. Z powodu silnego wiatru bardzo mozolnie nabierał wysokości. Obserwowaliśmy go z dołu, podczas gdy zespół atakujący był
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego