Typ tekstu: Książka
Autor: Grochowiak Stanisław
Tytuł: Seans
Rok: 1997
pierwszy raz powiedziała ten kalambur, który odtąd stał się w rozmowach z Aśką nam tylko wiadomym skrótem.
- ...więc pomyślałam, że będziesz ciekaw.
- Bardziej jestem ciekaw obecnej lokatorki - odrzekłem, bo po chwili zasępienia wróciłem myślą do właściwego celu wizyty; roześmiała się.
- Obecna lokatorka została poczęta w Krynicy. Co jeszcze chcesz wiedzieć?
Nastawia płytę; pierwsze dźwięki Blue Raincoat.
- Przepraszam, może nie utrafiłam?
- Nie przesadzaj, już taki wrażliwy nie jestem.
Siadam na wąskim tapczanie, opierając się plecami o ścianę; ona ma do wyboru usiąść na krześle przy biurku albo obok mnie; nie podjęła decyzji, stoi.
- Chcesz herbaty?
Najchętniej złapałbym ją za rękę i przyciągnął
pierwszy raz powiedziała ten kalambur, który odtąd stał się w rozmowach z Aśką nam tylko wiadomym skrótem.<br>- ...więc pomyślałam, że będziesz ciekaw.<br>- Bardziej jestem ciekaw obecnej lokatorki - odrzekłem, bo po chwili zasępienia wróciłem myślą do właściwego celu wizyty; roześmiała się.<br>- Obecna lokatorka została poczęta w Krynicy. Co jeszcze chcesz wiedzieć?<br>Nastawia płytę; pierwsze dźwięki Blue Raincoat.<br>- Przepraszam, może nie utrafiłam?<br>- Nie przesadzaj, już taki wrażliwy nie jestem.<br>Siadam na wąskim tapczanie, opierając się plecami o ścianę; ona ma do wyboru usiąść na krześle przy biurku albo obok mnie; nie podjęła decyzji, stoi.<br>- Chcesz herbaty?<br>Najchętniej złapałbym ją za rękę i przyciągnął
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego