Typ tekstu: Książka
Autor: Konwicki Tadeusz
Tytuł: Dziura w niebie
Rok wydania: 1995
Rok powstania: 1959
kształt. Podnosi go i zbliża do płomyka. Łuska karabinowa. Zarośnięta grynszpanem, pociemniała. Na niej cyfry jakieś i koślawy ślad po uderzeniu iglicy.
- Przecież odkryłem! Ja sam! I czuje na ustach słony smak łez. Powstrzymując kurcze spazmów, co schwyciły go za gardło, brnie zaciekle ku mrocznemu wejściu, które teraz dopiero zauważył. Oświetla resztką gromnicy salę olbrzymią, pozbawioną drzwi i okien, salę wypełnioną książkami. Leżą one w stertach na wykrzywionych od starości regałach, pokrywają grubą warstwą ziemię, piętrzą się w wielkich kopach. Są to książki polskie, rosyjskie, żydowskie i litewskie. Książki wszystkich narodowości zamieszkujących tę ziemię. Większość z nich nie ma okładek, rozsypują
kształt. Podnosi go i zbliża do płomyka. Łuska karabinowa. Zarośnięta grynszpanem, pociemniała. Na niej cyfry jakieś i koślawy ślad po uderzeniu iglicy.<br>- Przecież odkryłem! Ja sam! I czuje na ustach słony smak łez. Powstrzymując kurcze spazmów, co schwyciły go za gardło, brnie zaciekle ku mrocznemu wejściu, które teraz dopiero zauważył. Oświetla resztką gromnicy salę olbrzymią, pozbawioną drzwi i okien, salę wypełnioną książkami. Leżą one w stertach na wykrzywionych od starości regałach, pokrywają grubą warstwą ziemię, piętrzą się w wielkich kopach. Są to książki polskie, rosyjskie, żydowskie i litewskie. Książki wszystkich narodowości zamieszkujących tę ziemię. Większość z nich nie ma okładek, rozsypują
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego