Typ tekstu: Książka
Autor: Parandowski Jan
Tytuł: Niebo w płomieniach
Rok wydania: 1988
Rok powstania: 1947
jeszcze w dziecinnym łóżku, z puklami
włosów rozsypanymi po poduszce, pod obrazem Anioła Stróża .
19
Ksiądz kanonik Paliwoda po przyjęciu Ostatniego Namaszczenia wrócił do zdrowia.
Skoro tylko odzyskał przytomność, pierwsze jego słowa były:
- Żebyś mi tu nie wpuszczała tego katechety, co dzień w dzień przychodzi patrzeć,
kiedy zamknę oczy.
Stara Sabina, która już spakowała manatki, by szukać przytułku u Św. Łazarza,
rozpłakała się ze szczęścia; dopiero teraz uwierzyła naprawdę, że niebezpieczeństwo
minęło. Nic tak bowiem w jej pojęciu nie świadczyło o ciężkiej chorobie kanonika,
jak uległość, z jaką znosił te codzienne wizyty - on, który cybuchem od fajki
przepędzał natrętów. Szacunek jednak
jeszcze w dziecinnym łóżku, z puklami <br>włosów rozsypanymi po poduszce, pod obrazem Anioła Stróża &lt;page nr=211&gt;.<br>19<br> Ksiądz kanonik Paliwoda po przyjęciu Ostatniego Namaszczenia wrócił do zdrowia. <br>Skoro tylko odzyskał przytomność, pierwsze jego słowa były:<br> - Żebyś mi tu nie wpuszczała tego katechety, co dzień w dzień przychodzi patrzeć, <br>kiedy zamknę oczy.<br> Stara Sabina, która już spakowała manatki, by szukać przytułku u Św. Łazarza, <br>rozpłakała się ze szczęścia; dopiero teraz uwierzyła naprawdę, że niebezpieczeństwo <br>minęło. Nic tak bowiem w jej pojęciu nie świadczyło o ciężkiej chorobie kanonika, <br>jak uległość, z jaką znosił te codzienne wizyty - on, który cybuchem od fajki <br>przepędzał natrętów. Szacunek jednak
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego