Typ tekstu: Książka
Autor: Ziomek Jerzy
Tytuł: Renesans
Rok wydania: 1995
Rok powstania: 1973
uświadomili sobie, że sakralne rozumienie czasu było silne jeszcze w XVI w. w masach wiernych. Z drugiej strony Kościół był na swój sposób bardziej racjonalistyczny, czy lepiej powiedzieć: pragmatyczny.
Wracając do Sępa: różni go od Kochanowskiego znacznie bardziej intensywne i subiektywne przeżywanie problematyki czasu. Można by powiedzieć, że trzy czasy Sępa to czas teraźniejszy przeszłego, teraźniejszy teraźniejszego i teraźniejszy przyszłego. Te terminy pochodzą od św. Augustyna i oznaczają: pierwszy - pamięć, drugi - bezpośrednie widzenie, trzeci - oczekiwanie. Między pamięcią ganiącą "młodości skoki" a oczekiwaniem śmierci, które jest tyleż nadzieją, co lękiem, rozpina się całe dramatyczne widzenie bezpośrednio toczonej walki wewnętrznej.
Kochanowski pisał: "Czasie
uświadomili sobie, że sakralne rozumienie czasu było silne jeszcze w XVI w. w masach wiernych. Z drugiej strony Kościół był na swój sposób bardziej racjonalistyczny, czy lepiej powiedzieć: pragmatyczny.<br>Wracając do Sępa: różni go od Kochanowskiego znacznie bardziej intensywne i subiektywne przeżywanie problematyki czasu. Można by powiedzieć, że trzy czasy Sępa to czas teraźniejszy przeszłego, teraźniejszy teraźniejszego i teraźniejszy przyszłego. Te terminy pochodzą od św. Augustyna i oznaczają: pierwszy - pamięć, drugi - bezpośrednie widzenie, trzeci - oczekiwanie. Między pamięcią ganiącą "młodości skoki" a oczekiwaniem śmierci, które jest tyleż nadzieją, co lękiem, rozpina się całe dramatyczne widzenie bezpośrednio toczonej walki wewnętrznej.<br>Kochanowski pisał: "Czasie
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego