Typ tekstu: Książka
Autor: Gałczyński Konstanty Ildefons
Tytuł: Poezje
Rok wydania: 1994
Lata powstania: 1928-1953
mały.

Rozpłakały się gwiazdy Niemiec
też nade mną, żem taki szaleniec,
że za dużo naraz ukochałem,
że najgłupsza mogła zwieść mnie gitara,

świeca nagle zapalona dobrą ręką
i świecące przy tej świecy loki,
księżyc mały i wielkie obłoki,
i przechadzki przez most pod wiatr z piosenką.

Rozpłakały się gwiazdy niemieckie,
a ta niebieska zapłakała jak nad dzieckiem.

Gwiazdy czarne nad Notre Dame
też widziały, jak bardzo byłem sam,
a to były gwiazdy Francji najlepsze.
Więc gdy jęły płakać nade mną,
już niebiesko było, już nie ciemno
i niebieski już był most i powietrze.

Ale tylko gwiazdy Polski uciekły
i krzyczały: to był
mały.<br><br>Rozpłakały się gwiazdy Niemiec<br>też nade mną, żem taki szaleniec,<br>że za dużo naraz ukochałem,<br>że najgłupsza mogła zwieść mnie gitara,<br><br>świeca nagle zapalona dobrą ręką<br>i świecące przy tej świecy loki,<br>księżyc mały i wielkie obłoki,<br>i przechadzki przez most pod wiatr z piosenką.<br><br>Rozpłakały się gwiazdy niemieckie,<br>a ta niebieska zapłakała jak nad dzieckiem.<br><br>Gwiazdy czarne nad Notre Dame<br>też widziały, jak bardzo byłem sam,<br>a to były gwiazdy Francji najlepsze.<br>Więc gdy jęły płakać nade mną,<br>już niebiesko było, już nie ciemno<br>i niebieski już był most i powietrze.<br><br>Ale tylko gwiazdy Polski uciekły<br>i krzyczały: to był
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego