Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Polityka
Nr: 32
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2000
jest na pewno Kazik Staszewski. Pomijając może dwie płyty "Tata Kazika", każdy jego album wydany w ostatnich latach zawiera teksty, o których kiedyś mówiłoby się, że są "zaangażowane". Już na początku dekady Kazik zapytywał dramatycznie: "coście skurwysyny uczynili z tą krainą?". Pytanie kierował raczej do starych niż nowych włodarzy Polski, aliści nowa rzeczywistość z jej układami politycznymi i społecznymi patologiami bynajmniej nie przedstawia się w tych piosenkach różowo. Politycy kłamią fachowo, a blichtrowata fasada reklam, supermarketów i kolorowych obrazków w telewizji nie zasłania szczelnie ani zwyczajnej biedy, ani eskalacji gangsterskiego szpanu.
Politykom dostawało się i dostaje od Kazika wielokrotnie. Jakiś czas
jest na pewno Kazik Staszewski. Pomijając może dwie płyty "Tata Kazika", każdy jego album wydany w ostatnich latach zawiera teksty, o których kiedyś mówiłoby się, że są "zaangażowane". Już na początku dekady Kazik zapytywał dramatycznie: "coście skurwysyny uczynili z tą krainą?". Pytanie kierował raczej do starych niż nowych włodarzy Polski, aliści nowa rzeczywistość z jej układami politycznymi i społecznymi patologiami bynajmniej nie przedstawia się w tych piosenkach różowo. Politycy kłamią fachowo, a &lt;orig&gt;blichtrowata&lt;/&gt; fasada reklam, supermarketów i kolorowych obrazków w telewizji nie zasłania szczelnie ani zwyczajnej biedy, ani eskalacji gangsterskiego szpanu.<br>Politykom dostawało się i dostaje od Kazika wielokrotnie. Jakiś czas
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego