Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Polityka
Nr: 08.07
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2004
uczestnictwa w czymś absolutnie wyjątkowym, na co gdzie indziej nie ma szans.
Sukces letnich festiwali, które młodzież uznała za swoje i okrzyknęła kultowymi, zastanawia, lecz nie powinna dziwić. W każdym razie nie tych, co pamiętają intelektualny ferment wokół dawnych DKF. Tamta publiczność z wypiekami na twarzy zaliczała równie długie i ambitne maratony, tyle że poświęcone nieco innym twórcom i odmiennym zjawiskom. Wtedy chodziło się na Fassbindera, na Tarkowskiego, a szczytem marzeń wydawało się poznanie brazylijskiej nowej fali z przełomu lat 60. i 70. Było w tym sporo egzaltacji, snobizmu, ciekawości świata i silnej potrzeby zamanifestowania pokoleniowej odrębności. Dziś dochodzi do tego
uczestnictwa w czymś absolutnie wyjątkowym, na co gdzie indziej nie ma szans. <br>Sukces letnich festiwali, które młodzież uznała za swoje i okrzyknęła kultowymi, zastanawia, lecz nie powinna dziwić. W każdym razie nie tych, co pamiętają intelektualny ferment wokół dawnych DKF. Tamta publiczność z wypiekami na twarzy zaliczała równie długie i ambitne maratony, tyle że poświęcone nieco innym twórcom i odmiennym zjawiskom. Wtedy chodziło się na Fassbindera, na Tarkowskiego, a szczytem marzeń wydawało się poznanie brazylijskiej nowej fali z przełomu lat 60. i 70. Było w tym sporo egzaltacji, snobizmu, ciekawości świata i silnej potrzeby zamanifestowania pokoleniowej odrębności. Dziś dochodzi do tego
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego