Typ tekstu: Książka
Autor: Górska Halina
Tytuł: Druga brama
Rok wydania: 1995
Rok powstania: 1935
mnie
poweselało i nabrało barwy i blasku.

Mama umiała tak samo jak Sabinka nadawać wszystkim rzeczom
i sprawom wokół siebie nową treść, tylko
że czyniła to jakoś inaczej.

U Sabinki wszystko naokoło nabierało dlatego nowego znaczenia,
że stawało się prawdziwe i rzeczywiste.

Lalki były prawdziwymi dziećmi, kuchnia - prawdziwą
kuchnią, drewniana balijka - prawdziwą balią.
I nawet elfy i krasnoludki stawały się jakieś rzeczywistsze
i prawdziwsze, tak bardzo troszczyła się Sabinka o to,
co jedzą, w co się ubierają i gdzie mieszkają.


U mamy znowu - zupełnie przeciwnie. Lalki nie były
wcale dziećmi, lecz zaczarowanymi księżniczkami i rycerzami,
którym robiła kostiumy z kolorowej bibułki
mnie <br>poweselało i nabrało barwy i blasku. <br><br>Mama umiała tak samo jak Sabinka nadawać wszystkim rzeczom <br>i sprawom wokół siebie nową treść, tylko <br>że czyniła to jakoś inaczej. <br><br>U Sabinki wszystko naokoło nabierało dlatego nowego znaczenia, <br>że stawało się prawdziwe i rzeczywiste. <br><br>Lalki były prawdziwymi dziećmi, kuchnia - prawdziwą <br>kuchnią, drewniana balijka - prawdziwą balią. <br>I nawet elfy i krasnoludki stawały się jakieś rzeczywistsze <br>i prawdziwsze, tak bardzo troszczyła się Sabinka o to, <br>co jedzą, w co się ubierają i gdzie mieszkają. <br><br><br>U mamy znowu - zupełnie przeciwnie. Lalki nie były <br>wcale dziećmi, lecz zaczarowanymi księżniczkami i rycerzami, <br>którym robiła kostiumy z kolorowej bibułki
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego