Typ tekstu: Książka
Autor: Bojarska Teresa
Tytuł: Świtanie, przemijanie
Rok wydania: 1996
Rok powstania: 1980
się do wojska, więc przymknięto oczy na kilka brakujących miesięcy. Zdążył nawet powojować z Niemcami, potem osiągnąwszy męski wiek służył gdzieś daleko, w Bieszczadach. Nieprędko wróci do swoich. Gwieździkowa stanęła nad ciałem męża ogłupiała, zamilkła, półprzytomna. Jeszcze nie pojęła, jeszcze nie objęła świadomością tego, co się zdarzyło, jak głębokie i dotkliwe ugodziło ją nieszczęście. Stała długo, obok milczących dzieci, które ze strachem przenosiły wzrok z niej na ciało leżącego i znowu na nią.
Znów pełno milicji. W mundurach i po cywilnemu. Na zrytym gąsienicami czołgów, kołami samochodów, kopytami i czymże jeszcze podjeździe wojskowe łaziki. Kierowcy drzemią. Głowy oparte na kierownicach. Dzieci
się do wojska, więc przymknięto oczy na kilka brakujących miesięcy. Zdążył nawet powojować z Niemcami, potem osiągnąwszy męski wiek służył gdzieś daleko, w Bieszczadach. Nieprędko wróci do swoich. Gwieździkowa stanęła nad ciałem męża ogłupiała, zamilkła, półprzytomna. Jeszcze nie pojęła, jeszcze nie objęła świadomością tego, co się zdarzyło, jak głębokie i dotkliwe ugodziło ją nieszczęście. Stała długo, obok milczących dzieci, które ze strachem przenosiły wzrok z niej na ciało leżącego i znowu na nią.<br>Znów pełno milicji. W mundurach i po cywilnemu. Na zrytym gąsienicami czołgów, kołami samochodów, kopytami i czymże jeszcze podjeździe wojskowe łaziki. Kierowcy drzemią. Głowy oparte na kierownicach. Dzieci
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego