Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Tygodnik Podhalański
Nr: 15
Miejsce wydania: Zakopane
Rok: 1999
było ze strzępami ubrania, które pozostały na ciałach. Najstraszniejsze były jednak rozrzucone dziecięce zabawki, książeczki, zeszyty...

Ofiary "na gapę"

Identyfikacja ciał odbywała się raczej na podstawie znalezionych dokumentów, gdyż ciała były zbyt mocno zdeformowane. Dopiero podczas rozpoznawania okazało się, że pasażerów jest więcej niż nazwisk widniejących na liście. Jednym z gapowiczów okazał się pilot wracający z badań w Warszawie. Być może kolega wziął go na pokład, by "podrzucić" do Krakowa. Kim byli pozostali dodatkowi pasażerowie? - Zabieraliśmy dowody osobiste, jakieś inne dokumenty, książeczki, ale nie wiadomo było do końca do kogo należały, bo zwłoki trudno było rozpoznać - mówi były naczelnik. - Natrafiliśmy na
było ze strzępami ubrania, które pozostały na ciałach. Najstraszniejsze były jednak rozrzucone dziecięce zabawki, książeczki, zeszyty...<br><br>&lt;tit&gt;Ofiary "na gapę"&lt;/&gt;<br><br>Identyfikacja ciał odbywała się raczej na podstawie znalezionych dokumentów, gdyż ciała były zbyt mocno zdeformowane. Dopiero podczas rozpoznawania okazało się, że pasażerów jest więcej niż nazwisk widniejących na liście. Jednym z gapowiczów okazał się pilot wracający z badań w Warszawie. Być może kolega wziął go na pokład, by "podrzucić" do Krakowa. Kim byli pozostali dodatkowi pasażerowie? - Zabieraliśmy dowody osobiste, jakieś inne dokumenty, książeczki, ale nie wiadomo było do końca do kogo należały, bo zwłoki trudno było rozpoznać - mówi były naczelnik. - Natrafiliśmy na
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego