Typ tekstu: Książka
Autor: Choromański Michał
Tytuł: Zazdrość i medycyna
Rok wydania: 1979
Rok powstania: 1933
przekąsem i patrzył w ziemię. Schyliłam się również, ale ponieważ jestem krótkowzroczna, nie zobaczyłam nawet skrawka podłogi.
- Cóż ty tam widzisz? - zapytałam i ziewnęłam. Udzielił mi się czyjś niepokój. Na pewno ktoś jest niespokojny, pomyślałam i przeczuwałam, że zaraz coś nieprzyjemnego ma nastąpić. Może rzeczywiście lepiej byłoby wówczas wyjść z kina, nie czekając końca filmu, który był popsuty, bo urywał się co parę minut. Wśród publiczności słychać już było pomruki i w pierwszym rzędzie ktoś zaczął stukać nogami. Poczułam się nieswojo i przywidziało mi się, że wszyscy czują się tak samo.
- Więc cóż ty tam widzisz? - powtórzyłam, podczas gdy on wciąż
przekąsem i patrzył w ziemię. Schyliłam się również, ale ponieważ jestem krótkowzroczna, nie zobaczyłam nawet skrawka podłogi.<br>- Cóż ty tam widzisz? - zapytałam i ziewnęłam. Udzielił mi się czyjś niepokój. Na pewno ktoś jest niespokojny, pomyślałam i przeczuwałam, że zaraz coś nieprzyjemnego ma nastąpić. Może rzeczywiście lepiej byłoby wówczas wyjść z kina, nie czekając końca filmu, który był popsuty, bo urywał się co parę minut. Wśród publiczności słychać już było pomruki i w pierwszym rzędzie ktoś zaczął stukać nogami. Poczułam się nieswojo i przywidziało mi się, że wszyscy czują się tak samo.<br>- Więc cóż ty tam widzisz? - powtórzyłam, podczas gdy on wciąż
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego