Typ tekstu: Książka
Autor: Praszyński Roman
Tytuł: Jajojad
Rok: 1997
mu dialektykę odejścia.
Zmęczona bezskutecznym podbijaniem stolicy, dała się poderwać grubemu plantatorowi z Argentyny. Czekoladowy i okrągły jak pataty Garcia obsypał ją podarkami i obiecał zabrać do swego malarycznego kraju. Na razie wylądowali w Breslau, gdzie on prowadził podejrzane interesy, a ona włóczyła się po nocnych kabaretach. Piła tequilę i paliła trawkę. Na rauszu siadała do pianina i śpiewała sentymentalne piosenki. Gdy wprawiła się w stan odurzenia, zaczepiała obcych mężczyzn i opowiadała im swoje życie. Pod powiekami błyszczały klejnoty łez.
Przed wejściem do wanny zaglądnęła do lustra. Z tafli szkła patrzyła na nią przestraszona dziewczyna o podkrążonych oczach. Męczyło ją wspomnienie
mu dialektykę odejścia.<br>Zmęczona bezskutecznym podbijaniem stolicy, dała się poderwać grubemu plantatorowi z Argentyny. Czekoladowy i okrągły jak pataty Garcia obsypał ją podarkami i obiecał zabrać do swego malarycznego kraju. Na razie wylądowali w Breslau, gdzie on prowadził podejrzane interesy, a ona włóczyła się po nocnych kabaretach. Piła tequilę i paliła trawkę. Na rauszu siadała do pianina i śpiewała sentymentalne piosenki. Gdy wprawiła się w stan odurzenia, zaczepiała obcych mężczyzn i opowiadała im swoje życie. Pod powiekami błyszczały klejnoty łez.<br>Przed wejściem do wanny zaglądnęła do lustra. Z tafli szkła patrzyła na nią przestraszona dziewczyna o podkrążonych oczach. Męczyło ją wspomnienie
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego