Typ tekstu: Książka
Autor: Zaniewski Andrzej
Tytuł: Król Tanga
Rok: 1997
dłonie. Były to bardzo przykre doświadczenia, tym boleśniejsze, że wiedziała, iż nie uniknie tych wszystkich niezbędnych wydatków, których i tak nie można będzie uniknąć.
Iw! Iw rośnie... Iw powinna mieć nowe futerko, nowy płaszczyk na wiosnę, nowy szkolny mundurek z marynarskim kołnierzem, nowe czarne lakierki. Do tego majteczki, koszulki, pończoszki, podwiązki, bluzeczki. A jeszcze książki i zeszyty. A dodatkowe lekcje muzyki, tańca i francuskiego. Koniecznie muszą się znaleźć pieniądze. Z niczego nie można zrezygnować, a jednak trzeba rezygnować.
A ty, Julio? Twój płaszcz rozciągnął się nieprawdopodobnie. Obcas prawego buta starł się i dziwacznie wykrzywił do środka, stwarzając wrażenie, jakbyś miała jedną
dłonie. Były to bardzo przykre doświadczenia, tym boleśniejsze, że wiedziała, iż nie uniknie tych wszystkich niezbędnych wydatków, których i tak nie można będzie uniknąć.<br> Iw! Iw rośnie... Iw powinna mieć nowe futerko, nowy płaszczyk na wiosnę, nowy szkolny mundurek z marynarskim kołnierzem, nowe czarne lakierki. Do tego majteczki, koszulki, pończoszki, podwiązki, bluzeczki. A jeszcze książki i zeszyty. A dodatkowe lekcje muzyki, tańca i francuskiego. Koniecznie muszą się znaleźć pieniądze. Z niczego nie można zrezygnować, a jednak trzeba rezygnować.<br> A ty, Julio? Twój płaszcz rozciągnął się nieprawdopodobnie. Obcas prawego buta starł się i dziwacznie wykrzywił do środka, stwarzając wrażenie, jakbyś miała jedną
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego