Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Detektyw
Nr: 2 (150)
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 1999
rósł szeroki na około półtora metra szpaler dzikich róż. Jak wyjaśnił Jarosław F., chciał on w ten sposób odgrodzić się od parkingu, który zaczynał się kilka metrów dalej.
Kiedy ekipa policyjna wykonywała zwykłe w takich sytuacjach czynności (fotografowanie, poszukiwanie i zabezpieczanie śladów) podkomisarz Rafał B., któremu powierzono przeprowadzenie policyjnego dochodzenia, przesłuchiwał mieszkańców bloku.
Ciało dziewczyny umieszczono już na noszach. Od razu została rozpoznana przez samego Jarosława T. i kilku sąsiadów. Nikt nie miał wątpliwości - ta jasnowłosa dziewczyna była kasjerką z pobliskiego supersamu. Niektórzy znali tylko jej imię, ale pan T. podał także jej nazwisko.
- Znał pan ją bliżej? - zapytał podkomisarz.
- Trochę
rósł szeroki na około półtora metra szpaler dzikich róż. Jak wyjaśnił Jarosław F., chciał on w ten sposób odgrodzić się od parkingu, który zaczynał się kilka metrów dalej.<br>Kiedy ekipa policyjna wykonywała zwykłe w takich sytuacjach czynności (fotografowanie, poszukiwanie i zabezpieczanie śladów) podkomisarz Rafał B., któremu powierzono przeprowadzenie policyjnego dochodzenia, przesłuchiwał mieszkańców bloku.<br>Ciało dziewczyny umieszczono już na noszach. Od razu została rozpoznana przez samego Jarosława T. i kilku sąsiadów. Nikt nie miał wątpliwości - ta jasnowłosa dziewczyna była kasjerką z pobliskiego supersamu. Niektórzy znali tylko jej imię, ale pan T. podał także jej nazwisko.<br>&lt;q&gt;- Znał pan ją bliżej?&lt;/&gt; - zapytał podkomisarz.<br>&lt;q&gt;- Trochę
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego