Typ tekstu: Książka
Autor: Szpotański Janusz
Tytuł: Zebrane utwory poetyckie
Rok wydania: 1990
Lata powstania: 1951-1989
tako, jako rzekł, się stało.

Lecz chociaż Dobro z Zła powstało,
Mądrość Głupota zaś poczęła,
złączone w świętej tej prajedni,
poczęły tworzyć zbożne dzieła.
I oto z głębin brudnych mroków
promienia jasny strzela blask
i światłem swym zapala wokół
śniące w ciemnościach punkty gwiazd.
I w miarę, jak się czerń rozwidnia,
powoli budzą się przestwory
i najpierw słońce, potem księżyc
na swe niebiańskie wchodzą tory.
Ruszają wody z wnętrza lądu,
z bagnisk łańcuchy wstają gór
i nagle pierwszy błysk pioruna
rozdziera gęstwę ciemnych chmur.
I z nieba wielka jasność spływa,
i ziemia tonie w jej powodzi,
i bujna zieleń ją pokrywa
tako, jako rzekł, się stało.<br><br>Lecz chociaż Dobro z Zła powstało,<br>Mądrość Głupota zaś poczęła,<br>złączone w świętej tej prajedni,<br>poczęły tworzyć zbożne dzieła.<br>I oto z głębin brudnych mroków<br>promienia jasny strzela blask<br>i światłem swym zapala wokół<br>śniące w ciemnościach punkty gwiazd.<br>I w miarę, jak się czerń rozwidnia,<br>powoli budzą się przestwory<br>i najpierw słońce, potem księżyc<br>na swe niebiańskie wchodzą tory.<br>Ruszają wody z wnętrza lądu,<br>z bagnisk łańcuchy wstają gór<br>i nagle pierwszy błysk pioruna<br>rozdziera gęstwę ciemnych chmur.<br>I z nieba wielka jasność spływa,<br>i ziemia tonie w jej powodzi,<br>i bujna zieleń ją pokrywa
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego