Typ tekstu: Książka
Autor: Kofta Krystyna
Tytuł: Wióry
Rok: 1996
to mogę komuś do gardła przyłożyć.
- Ale dowcidupny. - Blokowa chce żartem nastroić go do rozmowy. - Takie teraz są te zabawy - mówi domyślnie.
- Jakby pani zgadła.
- I tak się dał?
- Jak dwóch trzyma, a trzeci bije i jeszcze mają do tego prawo, to...
- To aż tak?
- Dostaną jeszcze za swoje, jeszcze trochę.
- Przecież ma pan kolegów w pracy.
- No, zrobi się, jeszcze trochę.
Marych wchodzi do pakamerki, zapala światło i zamyka Blokowej drzwi przed nosem. Kurrr-wa jeb, myśli, wszystko by chciała wiedzieć i to nie dla ciekawości, kur-wa menda, koledzy w pracy ją obchodzą, pierwsza będzie miała dziób gipsem zaklajstrowany
to mogę komuś do gardła przyłożyć.<br>- Ale &lt;orig&gt;dowcidupny&lt;/&gt;. - Blokowa chce żartem nastroić go do rozmowy. - Takie teraz są te zabawy - mówi domyślnie.<br>- Jakby pani zgadła.<br>- I tak się dał?<br>- Jak dwóch trzyma, a trzeci bije i jeszcze mają do tego prawo, to...<br>- To aż tak?<br>- Dostaną jeszcze za swoje, jeszcze trochę.<br>- Przecież ma pan kolegów w pracy.<br>- No, zrobi się, jeszcze trochę.<br>Marych wchodzi do pakamerki, zapala światło i zamyka Blokowej drzwi przed nosem. Kurrr-wa jeb, myśli, wszystko by chciała wiedzieć i to nie dla ciekawości, kur-wa menda, koledzy w pracy ją obchodzą, pierwsza będzie miała dziób gipsem &lt;orig&gt;zaklajstrowany
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego