Typ tekstu: Książka
Autor: Żukrowski Wojciech
Tytuł: Kamienne tablice
Rok wydania: 1994
Rok powstania: 1966
oskarżał się - wykorzystuję jej słabość do mnie, bezbronną uległość. Kiedy wydawało się, że jest ode mnie wyzwolona, pojechałem, rzuciłem ambasadę, kłamałem, byle tylko mieć pewność, że jeszcze jest moja. Przychodzi prosta i ufna, nie stawia warunków, nie robi planów. Ale miałem już ostrzeżenie. Szepcę: kocham, kocham, a to niczego nie usprawiedliwia. Ona chyba o tym wie. Lepiej, żeby wiedziała. Nie spytała dotąd: co będzie z nami? Zdaje się na moją decyzję z takim spokojem, z jakim depozyt powierza się pancernym kasom banku. Na co liczy? Czy tylko na to, że ją kocham? Czy aż na to? Że będziemy razem, razem, dwoje
oskarżał się - wykorzystuję jej słabość do mnie, bezbronną uległość. Kiedy wydawało się, że jest ode mnie wyzwolona, pojechałem, rzuciłem ambasadę, kłamałem, byle tylko mieć pewność, że jeszcze jest moja. Przychodzi prosta i ufna, nie stawia warunków, nie robi planów. Ale miałem już ostrzeżenie. Szepcę: kocham, kocham, a to niczego nie usprawiedliwia. Ona chyba o tym wie. Lepiej, żeby wiedziała. Nie spytała dotąd: co będzie z nami? Zdaje się na moją decyzję z takim spokojem, z jakim depozyt powierza się pancernym kasom banku. Na co liczy? Czy tylko na to, że ją kocham? Czy aż na to? Że będziemy razem, razem, dwoje
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego