Na pewno nie ja! Pewnie palacz się wygadał! Misiek w myśl zasady "tłumaczą się winni" z każdym kolejnym wypowiedzianym przeze mnie słowem krytyczniej podchodził do tego co mówię. W końcu, pewnie zupełnie tracąc wiarę w moją prawdomówność, krzyknął :
- Łapać go! Nie zastanawiałem się długo. Rzuciłem się do ucieczki. Przebiegłem przez wał i ile sił w nogach puściłem się ścieżką przez las. Mimo że biegłem szybko, czułem za plecami oddechy goniących mnie falowców. Wyprzedzałem ich znacznie, bo na krótkim dystansie rzadko kto mi dorównywał. Wiedziałem jednak, że jeśli nie znajdę schronienia, to mnie dopadną, bo jest ich więcej. Musiałem się gdzieś skryć
Na pewno nie ja! Pewnie palacz się wygadał! Misiek w myśl zasady "tłumaczą się winni" z każdym kolejnym wypowiedzianym przeze mnie słowem krytyczniej podchodził do tego co mówię. W końcu, pewnie zupełnie tracąc wiarę w moją prawdomówność, krzyknął :<br>- Łapać go! Nie zastanawiałem się długo. Rzuciłem się do ucieczki. Przebiegłem przez wał i ile sił w nogach puściłem się ścieżką przez las. Mimo że biegłem szybko, czułem za plecami oddechy goniących mnie falowców. Wyprzedzałem ich znacznie, bo na krótkim dystansie rzadko kto mi dorównywał. Wiedziałem jednak, że jeśli nie znajdę schronienia, to mnie dopadną, bo jest ich więcej. Musiałem się gdzieś skryć
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego