Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Życie Warszawy
Nr: 5.11
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2001
To śmiechu warte, bo taki ktoś miesięcznie na plakatowaniu zarabia od 3 do 4 tys. zł.
Ta sytuacja, zdaniem przedstawicieli dzielnicy Śródmieście, musi się zmienić. Kary za tego rodzaju wykroczenia muszą być bardziej dolegliwe. Konsekwencje muszą ponosić nie tylko ci, którzy wieszają plakaty, ale także ich zleceniodawcy. A są to wyspecjalizowane firmy, zajmujące się tym nielegalnym procederem. Co więcej, w terminologii marketingowej powstało już nawet fachowe określenie na tego rodzaju działalność. Nazywa się marketingiem partyzanckim. I jest niczym innym, jak okradaniem nas wszystkich. Sprzątanie miasta jest przecież opłacane z naszych podatków. A miasto corocznie wydaje setki tysięcy złotych na usuwanie plakatów
To śmiechu warte, bo taki ktoś miesięcznie na plakatowaniu zarabia od 3 do 4 tys. zł. <br>Ta sytuacja, zdaniem przedstawicieli dzielnicy Śródmieście, musi się zmienić. Kary za tego rodzaju wykroczenia muszą być bardziej dolegliwe. Konsekwencje muszą ponosić nie tylko ci, którzy wieszają plakaty, ale także ich zleceniodawcy. A są to wyspecjalizowane firmy, zajmujące się tym nielegalnym procederem. Co więcej, w terminologii marketingowej powstało już nawet fachowe określenie na tego rodzaju działalność. Nazywa się marketingiem partyzanckim. I jest niczym innym, jak okradaniem nas wszystkich. Sprzątanie miasta jest przecież opłacane z naszych podatków. A miasto corocznie wydaje setki tysięcy złotych na usuwanie plakatów
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego