Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Super Express
Nr: 20/2
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 1998
NIE MA ZA CO

- Odszedłem od polityki. Siedzę sobie spokojnie - mówi były senator PSL, HENRYK KANICKI, skandalista numer jeden parlamentu poprzedniej kadencji. O Kanickim stało się głośno, gdy przyszedł podpity na senacką debatę o ustawie antyalkoholowej. Wyleciał z PSL. Stracił immunitet w związku z prokuratorskim oskarżeniem m.in. o wyłudzenie zaliczek i kredytu. Bawił się dalej. Sprowadzał do Sejmu "panienki". Zaproszona przez niego do hotelu sejmowego orkiestra zagrała marsza żałobnego pod drzwiami pokoju marszałka Senatu, Adama Struzika. - Nie mówię, że nie jestem człowiekiem rozrywkowym. Clintonowi też wyciągają sprawy podobnej natury - broni się dziś Kanicki. - Robiono wszystko, żeby mnie skompromitować. Dziś Kanickiemu
NIE MA ZA CO&lt;/&gt;<br><br>- Odszedłem od polityki. Siedzę sobie spokojnie - mówi były senator PSL, HENRYK KANICKI, skandalista numer jeden parlamentu poprzedniej kadencji. O Kanickim stało się głośno, gdy przyszedł podpity na senacką debatę o ustawie antyalkoholowej. Wyleciał z PSL. Stracił immunitet w związku z prokuratorskim oskarżeniem m.in. o wyłudzenie zaliczek i kredytu. Bawił się dalej. Sprowadzał do Sejmu "panienki". Zaproszona przez niego do hotelu sejmowego orkiestra zagrała marsza żałobnego pod drzwiami pokoju marszałka Senatu, Adama Struzika. - Nie mówię, że nie jestem człowiekiem rozrywkowym. Clintonowi też wyciągają sprawy podobnej natury - broni się dziś Kanicki. - Robiono wszystko, żeby mnie skompromitować. Dziś Kanickiemu
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego