Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Detektyw
Nr: 3(151)
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 1999
W porze lunchu gorąca zupa, sandwicze na zimno i na gorąco, kilkanaście przekąsek mięsnych. Siedzi się, gada, leci czas, upływa życie z miłym uczuciem spełnienia.
Choć Scarborough jest jednym z najszczęśliwszych miejsc na świecie, pełno tu ludzi, którym los nie dał jeszcze na to dowodu. Dopiero co wylądowali w Kanadzie. Rwą się do pracy, uczą się angielskiego, na początek jeżdżą poobijanymi Volkswagenami i Chevroletami. Mają już swoje własne pierwsze przedsiębiorstwa, w rodzaju wózka z hot-dogami, małej pizzerii lub sklepów typu "Każda rzecz tylko za dolara". W mieście widać jednak głównie stare pieniądze. Toteż w ruchu ulicznym rzucają się w oczy
W porze lunchu gorąca zupa, sandwicze na zimno i na gorąco, kilkanaście przekąsek mięsnych. Siedzi się, gada, leci czas, upływa życie z miłym uczuciem spełnienia.<br>Choć Scarborough jest jednym z najszczęśliwszych miejsc na świecie, pełno tu ludzi, którym los nie dał jeszcze na to dowodu. Dopiero co wylądowali w Kanadzie. Rwą się do pracy, uczą się angielskiego, na początek jeżdżą poobijanymi Volkswagenami i Chevroletami. Mają już swoje własne pierwsze przedsiębiorstwa, w rodzaju wózka z hot-dogami, małej pizzerii lub sklepów typu "Każda rzecz tylko za dolara". W mieście widać jednak głównie stare pieniądze. Toteż w ruchu ulicznym rzucają się w oczy
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego