Typ tekstu: Książka
Autor: Pankowski Marian
Tytuł: Teatrowanie nad świętym barszczem
Rok wydania: 1995
Rok powstania: 1967
jak tylko
mogą, urywają się do swoich motocykli, do telewizorów...
W.2 znów maszeruje, wciągając brzuch; trenuje na "prawo
patrz".
W.1 z uznaniem Taak... Teraz ja. (dopija ostatnią kroplę
wódki, wstaje, bierze z kąta długi kij imitujący sztandar i zaczyna
maszerować. W.2 siada i ocenia)



W.2 Dobra... Troche może odchyl drzwce od ciała.
Taaak.
W.1 przystaje, trochę zasapany No to razem. (W.2 dołącza, W.1 półgłosem)
Pochód rusza. Raz-dwa-trzy,
lewa, lewa, raz-dwa, na bęben!
W.2 No i dba sie o te tradycje!
W.1 Od trzydziestu latek służba i drużba na sto
jak tylko<br>mogą, urywają się do swoich motocykli, do telewizorów...<br>W.2 znów maszeruje, wciągając brzuch; trenuje na "prawo<br>patrz".<br>W.1 z uznaniem Taak... Teraz ja. (dopija ostatnią kroplę<br>wódki, wstaje, bierze z kąta długi kij imitujący sztandar i zaczyna<br>maszerować. W.2 siada i ocenia) &lt;page nr=105&gt;<br><br><br><br>W.2 Dobra... Troche może odchyl drzwce od ciała.<br>Taaak.<br>W.1 przystaje, trochę zasapany No to razem. (W.2 dołącza, W.1 półgłosem)<br>Pochód rusza. Raz-dwa-trzy,<br>lewa, lewa, raz-dwa, na bęben!<br>W.2 No i dba sie o te tradycje!<br>W.1 Od trzydziestu latek służba i drużba na sto
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego