Typ tekstu: Książka
Autor: Leśmian Bolesław
Tytuł: Poezje
Rok wydania: 1996
Rok powstania: 1920
Myśl, że nie ma na świecie tak drogiej osoby,
Bez której nie można żyć!

Noc, przy zmarłych spędzona, nazywa się - pusta!
Brak tego, o kim łkasz...
Zgniją oczy - i wyraz tych oczu - i usta.
Śmierć patrzy w kość, nie w twarz!...

Wiem, że gnijesz nabożnie i że wśród ciemnoty
Pośmiertny dźwigasz krzyż,
Lecz nie śmiem do podziemnej zaglądać Golgoty,
By sprawdzić, jak tam śpisz?

Trup trzeźwieje - wyzuty z krwi i upojenia!
Już złudzeń - ani krzty!
A może Bóg omija twój zgręz bez imienia
I nie wie, że to - Ty?

Boże, odlatujący w obce dla nas strony,
Powstrzymaj odlot swój -
I tul z
Myśl, że nie ma na świecie tak drogiej osoby,<br> Bez której nie można żyć!<br><br>Noc, przy zmarłych spędzona, nazywa się - pusta!<br> Brak tego, o kim łkasz...<br>Zgniją oczy - i wyraz tych oczu - i usta.<br> Śmierć patrzy w kość, nie w twarz!...<br><br>Wiem, że gnijesz nabożnie i że wśród ciemnoty<br> Pośmiertny dźwigasz krzyż,<br>Lecz nie śmiem do podziemnej zaglądać Golgoty,<br> By sprawdzić, jak tam śpisz?<br><br>Trup trzeźwieje - wyzuty z krwi i upojenia!<br> Już złudzeń - ani krzty!<br>A może Bóg omija twój zgręz bez imienia<br> I nie wie, że to - Ty?<br><br>Boże, odlatujący w obce dla nas strony,<br> Powstrzymaj odlot swój -<br>I tul z
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego