Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Fakt
Nr: 01.04 (3)
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2004
cud, że żyjemy - mówi pani Edyta, tłumiąc łzy.
Opowiada inna pasażerka: - Siedzieliśmy w trzecim wagonie. Zasnęliśmy, obudził nas potworny huk. Na głowę spadały bagaże, runęła ścianka odgradzająca przedziały. Fruwały odłamki szkła, kawałki blachy. To był koszmar - Agnieszka Waza (24 l.) ciągle jest w szoku.
Wielkopolscy strażacy nie przypominają sobie takiej katastrofy kolejowej. Wiadomo już, że od pociągu towarowego, przejeżdżającego tą trasą chwilę wcześniej, oderwały się dwa wagony, które stanęły w poprzek torów.
- Wypadły, bo nie było jednej szyny. Stanęliśmy, włączyliśmy urządzenia ostrzegawcze, ale nie udało się nam zatrzymać pociągu osobowego - mówi roztrzęsiony Janusz Gawlik (46 l.), maszynista towarowego składu.
- To cud
cud, że żyjemy&lt;/&gt; - mówi pani Edyta, tłumiąc łzy.<br>Opowiada inna pasażerka: &lt;q&gt;- Siedzieliśmy w trzecim wagonie. Zasnęliśmy, obudził nas potworny huk. Na głowę spadały bagaże, runęła ścianka odgradzająca przedziały. Fruwały odłamki szkła, kawałki blachy. To był koszmar&lt;/&gt; - Agnieszka Waza (24 l.) ciągle jest w szoku.<br>Wielkopolscy strażacy nie przypominają sobie takiej katastrofy kolejowej. Wiadomo już, że od pociągu towarowego, przejeżdżającego tą trasą chwilę wcześniej, oderwały się dwa wagony, które stanęły w poprzek torów.<br>&lt;q&gt;- Wypadły, bo nie było jednej szyny. Stanęliśmy, włączyliśmy urządzenia ostrzegawcze, ale nie udało się nam zatrzymać pociągu osobowego&lt;/&gt; - mówi roztrzęsiony Janusz Gawlik (46 l.), maszynista towarowego składu.<br>&lt;q&gt;- To cud
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego