Typ tekstu: Książka
Autor: Antoszewski Roman
Tytuł: Kariera na trzy karpie morskie
Rok: 2000
rozżaliła się profesorowa. Czekałem cierpliwie na herbatę i na dalszy rozwój sytuacji. Nie chciałem zachęcać do wynurzeń, trochę ze strachu, że usłyszę naprawdę coś okropnego, trochę przez delikatność, nie chcąc wymuszać informacji, których udzielenia może potem będzie żałowała. Jestem zresztą milczkiem z natury, wolę słuchać niż mówić, nigdy też nie kusi mnie, by wyciągać wiadomości od ludzi. Jak zechcą, to i tak powiedzą, a jak nie chcą, to po co mi takie wiadomości. Mam swoich spraw do rozważań aż za wiele - usprawiedliwiałem swoją milczkowatość.
Profesorowa jednak zdecydowanie musiała się wygadać, nie wiedziała tylko, jak zacząć, widocznie trudna to była sprawa.
- No
rozżaliła się profesorowa. Czekałem cierpliwie na herbatę i na dalszy rozwój sytuacji. Nie chciałem zachęcać do wynurzeń, trochę ze strachu, że usłyszę naprawdę coś okropnego, trochę przez delikatność, nie chcąc wymuszać informacji, których udzielenia może potem będzie żałowała. Jestem zresztą milczkiem z natury, wolę słuchać niż mówić, nigdy też nie kusi mnie, by wyciągać wiadomości od ludzi. Jak zechcą, to i tak powiedzą, a jak nie chcą, to po co mi takie wiadomości. Mam swoich spraw do rozważań aż za wiele - usprawiedliwiałem swoją milczkowatość.<br>Profesorowa jednak zdecydowanie musiała się wygadać, nie wiedziała tylko, jak zacząć, widocznie trudna to była sprawa.<br>- No
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego