Typ tekstu: Książka
Autor: Marcinkiewicz Paweł
Tytuł: Świat dla opornych
Rok: 1997
świętego oddechu dnia.

Nie, żebym ich bronił: oni także zabijali, gwałcili, kradli.

Pole pokryją trupy, u-hu-we-u-hu-we!

Nie, żebym twierdził, że potomkowie ich katów są lepsi od nich, bo
czytają Ewangelię, potrafią wysyłać satelity w kosmos, budować
superszybkie komputery.

Kobiety owiną je w koce i będą lamentować.

Czciciele orłów, bez ambicji podboju wszechświata, na miejscu
najeźdźców zza wielkiej wody także nieśliby ognisty sztandar.

Wysłuchaj nas ty, który przynosisz życie i śmierć.

Wygląda na to, że włada nami to samo prawo, co rycerzami z
hollywoodzkiej szmiry Highlander: może zostać tylko jeden.

Wysłuchajcie nas gwiazdy.

Jedna rasa, jedna religia
świętego oddechu dnia.<br><br>Nie, żebym ich bronił: oni także zabijali, gwałcili, kradli.<br><br>Pole pokryją trupy, &lt;orig&gt;u-hu-we-u-hu-we&lt;/&gt;!<br><br>Nie, żebym twierdził, że potomkowie ich katów są lepsi od nich, bo<br>czytają Ewangelię, potrafią wysyłać satelity w kosmos, budować<br>superszybkie komputery.<br><br>Kobiety owiną je w koce i będą lamentować.<br><br>Czciciele orłów, bez ambicji podboju wszechświata, na miejscu<br>najeźdźców zza wielkiej wody także nieśliby ognisty sztandar.<br><br>Wysłuchaj nas ty, który przynosisz życie i śmierć.<br><br>Wygląda na to, że włada nami to samo prawo, co rycerzami z<br>hollywoodzkiej szmiry Highlander: może zostać tylko jeden.<br><br>Wysłuchajcie nas gwiazdy.<br><br>Jedna rasa, jedna religia
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego