Typ tekstu: Książka
Autor: Kuczyński Andrzej
Tytuł: Atlantyda, wyspa ognia
Rok wydania: 1996
Rok powstania: 1967
się w zaludnionej okolicy. Usłyszał
przed sobą głosy rozmawiających ludzi i okrzyki dzieci.

5

Słońce przenikało w gęstwinę,
wtykając między gałęzie białe palce. Dotykały
ciała Awaru i białymi plamkami przesuwały się po
skórze. Awaru pełen był wahań. Zbliżała się
chwila, kiedy miał stanąć oko w oko z wyspiarzami.
W półsennym majaczeniu ukazywała mu się twarz starego
Kamau, od którego odebrał wszystkie nauki, zanim był gotów
do wyruszenia na wyspę, oczy starca niewidoczne pod obwisłymi
powiekami, policzki popielate ze starości i pozbawione zębów
usta, z których sączy się powolny szept:

"Pójdziesz między ludzi, Awaru. Im prędzej to zrobisz,
tym lepiej. Jeśli zbyt
się w zaludnionej okolicy. Usłyszał <br>przed sobą głosy rozmawiających ludzi i okrzyki dzieci.<br><br> 5<br><br> Słońce przenikało w gęstwinę, <br>wtykając między gałęzie białe palce. Dotykały <br>ciała Awaru i białymi plamkami przesuwały się po <br>skórze. Awaru pełen był wahań. Zbliżała się <br>chwila, kiedy miał stanąć oko w oko z wyspiarzami. <br>W półsennym majaczeniu ukazywała mu się twarz starego <br>Kamau, od którego odebrał wszystkie nauki, zanim był gotów <br>do wyruszenia na wyspę, oczy starca niewidoczne pod obwisłymi <br>powiekami, policzki popielate ze starości i pozbawione zębów <br>usta, z których sączy się powolny szept:<br><br>"Pójdziesz między ludzi, Awaru. Im prędzej to zrobisz, <br>tym lepiej. Jeśli zbyt
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego