Typ tekstu: Książka
Autor: Zaniewski Andrzej
Tytuł: Król Tanga
Rok: 1997
ich nie powstrzymywało. Przeciwnie...
- Cóż z tego, że nie mam racji, że kłamię, że jestem ohydna i zła, jeżeli mogę w ten sposób zwyciężyć, powalić przeciwnika, wygrać chociażby kłótnię. Świadomość zakłamania wcale nie uwalnia prawdy... A zresztą prawda była przyziemna, płytka, gorzka i jeszcze bardziej jątrząca.
Walczyły więc ze sobą nie po to, by się o czymkolwiek przekonać, lecz by zapanować, wywyższyć się, zaskoczyć... Dyskusja staje się walką, kiedy nie pragniesz już przekonać przeciwnika, a chcesz pokonać wroga.
Matka i córka wcielały się w te przerażające role z wyraźnym samozadowoleniem. Mogły się obnażyć wewnętrznie, poranić, nawet pobić... Później i tak wszystko
ich nie powstrzymywało. Przeciwnie...<br>- Cóż z tego, że nie mam racji, że kłamię, że jestem ohydna i zła, jeżeli mogę w ten sposób zwyciężyć, powalić przeciwnika, wygrać chociażby kłótnię. Świadomość zakłamania wcale nie uwalnia prawdy... A zresztą prawda była przyziemna, płytka, gorzka i jeszcze bardziej jątrząca.<br>Walczyły więc ze sobą nie po to, by się o czymkolwiek przekonać, lecz by zapanować, wywyższyć się, zaskoczyć... Dyskusja staje się walką, kiedy nie pragniesz już przekonać przeciwnika, a chcesz pokonać wroga.<br> Matka i córka wcielały się w te przerażające role z wyraźnym samozadowoleniem. Mogły się obnażyć wewnętrznie, poranić, nawet pobić... Później i tak wszystko
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego