Typ tekstu: Książka
Autor: Kuncewiczowa Maria
Tytuł: Cudzoziemka
Rok wydania: 1995
Rok powstania: 1936
od stołu:
- Tylko o mojej matce nie wolno! Tylko już matki i Polski proszę nie tykać?
Odjazd następował wśród solenne ciszy jak pogrzeb
Jakiś czas Władysław upajał się wyzwoleniem i skruchą. Przysięgał żonie, że nigdy więcej matki nie dopuści do domu, że przekonał się ostatecznie o jej nieludzkiej naturze. Jadwiga odzyskiwała ufność w swoją siłę, znowu gwarzono o szlachetnych sprawach. pędzono ciche, uśmiechnięte dni, dopóki Władyś - uspokojony rozsądnymi listami - znowu nie popadł w złudzenia i w tęsknoty.
8
Sytuacja skomplikowała się bardzo, gdyby przybyły dzieci. Jadwiga widziała w nich przede wszystkim owoce miłości, jeden ton więcej w harmonii małżeńskiego szczęścia. Uważała
od stołu: <br>- Tylko o mojej matce nie wolno! Tylko już matki i Polski proszę nie tykać? <br>Odjazd następował wśród solenne ciszy jak pogrzeb <br>Jakiś czas Władysław upajał się wyzwoleniem i skruchą. Przysięgał żonie, że nigdy więcej matki nie dopuści do domu, że przekonał się ostatecznie o jej nieludzkiej naturze. Jadwiga odzyskiwała ufność w swoją siłę, znowu gwarzono o szlachetnych sprawach. pędzono ciche, uśmiechnięte dni, dopóki Władyś - uspokojony rozsądnymi listami - znowu nie popadł w złudzenia i w tęsknoty. <br>8 <br>Sytuacja skomplikowała się bardzo, gdyby przybyły dzieci. Jadwiga widziała w nich przede wszystkim owoce miłości, jeden ton więcej w harmonii małżeńskiego szczęścia. Uważała
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego