Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Tygodnik Podhalański
Nr: 18
Miejsce wydania: Zakopane
Rok: 1999
klientem, W. Skórczewskim. Takich wypraw było bardzo wiele. Życiowym pomnikiem Stanisława Gąsienicy-Byrcyna była praca w Pogotowiu, która zajęła mu ponad 40 lat życia.

Ratownik TOPR

"Ja niżej podpisany Stanisław Gąsienica-Byrcyn w obecności Naczelnika Straży Ratunkowej W.P. Marjusza Zaruskiego oraz świadka W.P. Władysława Janowicza dobrowolnie przyrzekam pod słowem honoru, że póki zdrów jestem, na każde wezwanie Naczelnika lub jego Zastępcy - bez względu na porę roku, dnia i stan pogody - stawię się w oznaczonem miejscu i godzinie odpowiednio na wyprawę zaopatrzony i udam się w góry według marszruty i wskazań Naczelnika lub jego Zastępcy, w celu poszukiwań zaginionego i niesienia
klientem, W. Skórczewskim. Takich wypraw było bardzo wiele. Życiowym pomnikiem Stanisława Gąsienicy-Byrcyna była praca w Pogotowiu, która zajęła mu ponad 40 lat życia.<br><br>&lt;tit&gt;Ratownik TOPR&lt;/&gt;<br><br>&lt;q&gt;"Ja niżej podpisany Stanisław Gąsienica-Byrcyn w obecności Naczelnika Straży Ratunkowej W.P. Marjusza Zaruskiego oraz świadka W.P. Władysława Janowicza dobrowolnie przyrzekam pod słowem honoru, że póki zdrów jestem, na każde wezwanie Naczelnika lub jego Zastępcy - bez względu na porę roku, dnia i stan pogody - stawię się w &lt;orig&gt;oznaczonem&lt;/&gt; miejscu i godzinie odpowiednio na wyprawę zaopatrzony i udam się w góry według marszruty i wskazań Naczelnika lub jego Zastępcy, w celu poszukiwań zaginionego i niesienia
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego