Typ tekstu: Książka
Autor: Janusz Tazbir
Tytuł: Silva rerum historicarum
Rok: 2002
czy raptularzu dola pojedynczego człowieka nie zawierała elementu nauki moralnej, to tym samym przestawała być godna druku. Na analizę przeżyć wewnętrznych było z wielu powodów za wcześnie.
Zdaniem niektórych historyków literatury staropolskiej wszelkiego rodzaju pamiętniki i diariusze podróży wyłączono poza nawias piśmiennictwa pod wpływem ówczesnej szkoły. Aby dany tekst uzyskał sui generis nobilitację, należało mu nadać odpowiednią formę, wtłoczyć w ramy pewnej konwencji. Za hipotezą tą przemawiałyby losy wspominanego już diariusza Mikołaja Krzysztofa Radziwiłła. Spisany po polsku, ukazał się w języku łacińskim; tłumacz (Tomasz Treter) podzielił tekst na cztery obszerne listy, wysłane do nie wymienionego z nazwiska adresata. Do każdego z nich
czy raptularzu dola pojedynczego człowieka nie zawierała elementu nauki moralnej, to tym samym przestawała być godna druku. Na analizę przeżyć wewnętrznych było z wielu powodów za wcześnie.<br>Zdaniem niektórych historyków literatury staropolskiej wszelkiego rodzaju pamiętniki i diariusze podróży wyłączono poza nawias piśmiennictwa pod wpływem ówczesnej szkoły. Aby dany tekst uzyskał sui generis nobilitację, należało mu nadać odpowiednią formę, wtłoczyć w ramy pewnej konwencji. Za hipotezą tą przemawiałyby losy wspominanego już diariusza Mikołaja Krzysztofa Radziwiłła. Spisany po polsku, ukazał się w języku łacińskim; tłumacz (Tomasz Treter) podzielił tekst na cztery obszerne listy, wysłane do nie wymienionego z nazwiska adresata. Do każdego z nich
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego