Typ tekstu: Książka
Autor: Nowak Tadeusz
Tytuł: Półbaśnie
Rok wydania: 1986
Rok powstania: 1976
o żniwach, o krowie dojącej się krwią, o naciętej kosą topoli, która wołała przez kilka nocy, jakby była konającym w gorączce, ale pilnie nasłuchiwali, co się dzieje w pokoiku ciotki.
Wystarczyło, że na parapet otwartego okna wskoczył kot trzymający w pysku upolowaną mysz czy wróbla, że wiśnia rosnąca koło okapu trzepnęła gałązką w szybę, a wszyscy wybiegali na ganek i spoglądali najpierw w niebiosa, a później pochyleni pod sad, gdzie prowadziła zgubiona w trawie ścieżka.
Ale na niebie i pod jabłoniami prócz siwego zmierzchu nie było żywej duszy.
Jako ostatnia o archaniele dowiedziała się ciotka.
Poczerwieniała cała, jakby za jej plecami
o żniwach, o krowie dojącej się krwią, o naciętej kosą topoli, która wołała przez kilka nocy, jakby była konającym w gorączce, ale pilnie nasłuchiwali, co się dzieje w pokoiku ciotki.<br> Wystarczyło, że na parapet otwartego okna wskoczył kot trzymający w pysku upolowaną mysz czy wróbla, że wiśnia rosnąca koło okapu trzepnęła gałązką w szybę, a wszyscy wybiegali na ganek i spoglądali najpierw w niebiosa, a później pochyleni pod sad, gdzie prowadziła zgubiona w trawie ścieżka.<br> Ale na niebie i pod jabłoniami prócz siwego zmierzchu nie było żywej duszy.<br> Jako ostatnia o archaniele dowiedziała się ciotka.<br> Poczerwieniała cała, jakby za jej plecami
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego