Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Cosmopolitan
Nr: 09.00
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2000
Piętnastolatka musiała siadać jej na kolanach, deklamować wierszyki przed rodziną, nosić dziecinne ubranka. Na urodziny dostawała maskotki i gry, na wakacje jeździła wyłącznie z matką. W moim gabinecie pojawiła się mając 23 lata, a przypominała zagubioną dwunastolatkę, która wstydziła się własnych piersi i kuliła głowę w ramionach. Mówiła cicho, zdrabniając wyrazy i patrzyła wzrokiem psiaka, który coś przeskrobał. Nie umiała zaakceptować własnej dorosłości i na siłę podkreślała w sobie dziecko - mówi psycholog Violetta Nowacka.
Postawa życiowa "na Piotrusia Pana" może też przynosić wiele korzyści: "Jestem mała, nic nie umiem, więc wszyscy powinni się mną zajmować" - myśli wieczna dziewczynka, zwalniając się tym
Piętnastolatka musiała siadać jej na kolanach, deklamować wierszyki przed rodziną, nosić dziecinne ubranka. Na urodziny dostawała maskotki i gry, na wakacje jeździła wyłącznie z matką. W moim gabinecie pojawiła się mając 23 lata, a przypominała zagubioną dwunastolatkę, która wstydziła się własnych piersi i kuliła głowę w ramionach. Mówiła cicho, zdrabniając wyrazy i patrzyła wzrokiem psiaka, który coś przeskrobał. Nie umiała zaakceptować własnej dorosłości i na siłę podkreślała w sobie dziecko - mówi psycholog Violetta Nowacka.<br>Postawa życiowa "na Piotrusia Pana" może też przynosić wiele korzyści: "Jestem mała, nic nie umiem, więc wszyscy powinni się mną zajmować" - myśli wieczna dziewczynka, zwalniając się tym
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego