Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Dzień Dobry
Nr: 29/06
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2001
ulega licznym deformacjom. Wiadomo - głowa państwa. A jak się ma głowa państwa do główki czosnku? Pozornie nijak, a jednak... Na placu Trzech Krzyży, nieopodal Ministerstwa Gospodarki, w dniu wizyty głowy państwa siedział sobie sympatyczny stary rolnik, który sprzedawał czosnek. Czosnkowy dziadek z filozoficznym spokojem czekał na klientów. I patrzył na zablokowaną stolicę z dyskretnym, dyplomatycznym uśmiechem, i nic sobie nie robił z tej całej wrzawy. A czosnek miał pierwszej jakości!
Truskawki zwiastują lato. Na ulicy Słupeckiej przed sklepem spożywczym stał sobie samochód dostawczy. Samochód załadowany był po brzegi truskawkami. Wśród kobiałek siedziały dwa brzdące. Uśmiechnięte jak truskawki. Truskawkowe dzieci, co na
ulega licznym deformacjom. Wiadomo - głowa państwa. A jak się ma głowa państwa do główki czosnku? Pozornie nijak, a jednak... Na placu Trzech Krzyży, nieopodal Ministerstwa Gospodarki, w dniu wizyty głowy państwa siedział sobie sympatyczny stary rolnik, który sprzedawał czosnek. Czosnkowy dziadek z filozoficznym spokojem czekał na klientów. I patrzył na zablokowaną stolicę z dyskretnym, dyplomatycznym uśmiechem, i nic sobie nie robił z tej całej wrzawy. A czosnek miał pierwszej jakości!<br>Truskawki zwiastują lato. Na ulicy Słupeckiej przed sklepem spożywczym stał sobie samochód dostawczy. Samochód załadowany był po brzegi truskawkami. Wśród kobiałek siedziały dwa brzdące. Uśmiechnięte jak truskawki. Truskawkowe dzieci, co na
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego