Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Kultura
Nr: 7-8
Miejsce wydania: Paryż
Rok: 1964
rezultacie place wzrastają o dwa lub trzy, a nie o cztery procent. Jest to proste, jasne i matematyczne pewne. A jednak po kolei robotnicy i pracownicy wszystkich krajów przekonywują się o tej prawdzie, o tym żelaznym prawie ekonomicznym tylko na własnej skórze, tylko po latach bolesnych i kosztownych doświadczeń. Bo zwyżka cen nie tylko niweluje podwyżki plac ale także wywołuje szereg ubocznych szkód i krzywd: oszczędności się kurczą, a więc maleje pęd do oszczędności, emeryci, wierzyciele są zwyżką cen pokrzywdzeni bez ekwiwalentu, stopa procentowa idzie w górę, ludność ucieka do wartości realnych, zagranica traci zaufanie. Trzymanie cen, a więc i płac
rezultacie place wzrastają o dwa lub trzy, a nie o cztery procent. Jest to proste, jasne i matematyczne pewne. A jednak po kolei robotnicy i pracownicy wszystkich krajów przekonywują się o tej prawdzie, o tym żelaznym prawie ekonomicznym tylko na własnej skórze, tylko po latach bolesnych i kosztownych doświadczeń. Bo zwyżka cen nie tylko niweluje podwyżki plac ale także wywołuje szereg ubocznych szkód i krzywd: oszczędności się kurczą, a więc maleje pęd do oszczędności, emeryci, wierzyciele są zwyżką cen pokrzywdzeni bez ekwiwalentu, stopa procentowa idzie w górę, ludność ucieka do wartości realnych, zagranica traci zaufanie. Trzymanie cen, a więc i płac
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego