• Na czasie
    Głosowanie na stronach sjp.pwn.pl oraz slowanaczasie.uw.edu.pl dało zdecydowane zwycięstwo wyrażeniu PIĘĆSET PLUS. Na kolejnych miejscach są (CZARNY) PROTEST, EDUKACJA, BREXIT, KOBIETA, EKSHUMACJA, PIELGRZYM, MARSZ, TRYBUNAŁ i KOLEŚ. PIĘĆSET PLUS i PROTEST zebrały w sumie ponad połowę głosów. Różnica między nimi nie jest duża.
     
    Słowo roku wybrała również kapituła profesorów językoznawstwa w składzie: Jerzy Bartmiński (UMCS, Lublin), Jerzy Bralczyk (UW), Andrzej Markowski (UW), Jan Miodek (UWr), Walery Pisarek (UJPII, Kraków), Renata Przybylska (UJ) oraz Halina i Tadeusz Zgółkowie (UAM, Poznań). Za najważniejsze słowo 2016 roku uznali oni TRYBUNAŁ. Inne wyróżnione słowa to w kolejności alfabetycznej: BREXIT, DEMOKRACJA, DOBRA ZMIANA, MIŁOSIERDZIE, POSTPRAWDA, (CZARNY) PROTEST, SUWEREN.
     
    Większość słów często wskazywanych to słowa z proponowanej przez organizatorów listy słów miesiąca roku 2016, komentowanych regularnie na stronie slowanaczaie.uw.edu.pl. PIĘĆSET (PLUS) było słowem kwietnia, PROTEST – września. TRYBUNAŁ to słowo grudnia 2015, a jego frekwencja w całym roku 2016 była wysoka bez istotnych różnic między miesiącami. Ten wybór nie powinien dziwić, słowo TRYBUNAŁ przez cały rok było obecne w prasie, telewizji, w mediach społecznościowych i na transparentach. Nie jest rolą językoznawców oceniać konkretne decyzje i działania w sporze o Trybunał Konstytucyjny, ale ten wybór pokazuje, że TRYBUNAŁ jako słowo i przedmiot sporu jest dla Polaków wciąż ważny.
     
    Tegoroczne wybory były w jeszcze większym stopniu niż do tej pory zdeterminowane przez bieżącą politykę. Nie ma w tym nic dziwnego w podzielonym kraju. Zespół Etyki Słowa przy Radzie Języka Polskiego wystosował nawet apel o głosowanie w plebiscycie na „dobre słowo”. Efektem tego apelu jest obecność wśród słów nominowanych MIŁOSIERDZIA, które jednak nie było statystycznie istotne w ostatnim roku (choć był to Rok Miłosierdzia w Kościele Katolickim).
     
    W porównaniu z zeszłymi latami w plebiscycie padło stosunkowo niewiele słów nowych lub używanych w nowym znaczeniu. Słowem roku 2011 była na nowo zdefiniowana PREZYDENCJA, 2012: PARABANK, 2013: GENDER, a 2014: KILOMETRÓWKA. Wśród słów nominowanych na uwagę zasługuje słowo SUWEREN, jeszcze niedawno znane tylko historykom i prawnikom, a dziś stosowane jak zaklęcie, by uzasadnić decyzję większości parlamentarnej. Inne słowa nowe zgłaszane przez internautów to HEJT, MIESIĘCZNICA i POLEC (czasownik na nowo definiowany). Pojawiły się też słowa slangowe AKAP 'anarchokapitalizm' i RIGCZ - ironicznie 'rozum i godnośc człowieka'; oba omawiamy w plebiscycie na młodzieżowe słowo roku.
     
    Słowo 2016 wybrano też w innych krajach. Redaktorzy słowników oksfordzkich wybrali POST-TRUTH 'post-prawdę', czyli sytuację, w której decyzje wyborcze i polityczne opierają się przede wszystkim na emocjach, a nie na faktach. Tego samego faworyta wskazali również Niemcy, którzy wybrali słowo POSTFAKTISCH. (W uzasadnieniu obu decyzji wskazano na przykłady referendum w Wielkiej Brytanii i wyborów w USA). Adaptacje polskie POSTPRAWDA i czeskie POSTPRAVDIVÝ były nominowane w plebiscytach, ale nie odegrały większej roli. Rosjanie wybrali słowo BREXIT, a Czesi wyrażenie PRAŽSKÁ KAVÁRNA – w języku prezydenta Zemana i jego rzecznika pogardliwe określenie tych, którzy nie zgadzają się z władzą (por. polskie wyrazy SALON, WARSZAWKA, KANAPA).
     
    W roku 2015 słowem roku w Polsce był UCHODŹCA (zgodny wybór kapituły i internautów). Słowa o tym samym znaczeniu wygrały plebiscyty w Niemczech, Czechach, Rosji, Francji.
     
    W galerii publikujemy słowa poszczególnych miesięcy 2016.
     
     
  • Łatwo pomylić
    Janusz/janusz
    Definicja oryginalna: Sformułowanie określające prymitywne zachowanie;
    „Janusz” najczęściej wyobrażany jest jako mężczyzna w średnim wieku, z wąsem, ubranym w biały podkoszulek, czarną, skórzaną kurtkę oraz koniecznie białe skarpetki i sandały, trzymający reklamówkę z dyskontu – jednakże każdy tym Januszem może być; ukazuje małomiasteczkowość, ignorancję oraz święte przekonanie, że „ja wiem lepiej”.
     
    Uwagi językoznawcy [MŁ]: Zachowaliśmy tę literacką definicję, która pasuje częściowo i do „cebuli”. Janusz to także „ignorant” w szerszym znaczeniu, np. „janusze biznesu”. Nie wiemy, dlaczego akurat to imię zyskało takie znaczenie wtórne. Wszyscy Januszowie (dla opisywanego tu znaczenia negatywnego zachowajmy małą literę i liczbę mnogą na -e) muszą cierpliwie przeczekać, tak jak niegdyś Józefowie (użycie ironiczne formy Ziutek) i Czesławowie (Czesiek).
     
    Komentarz [PS]: Janusz, Grażyna i Sebastian, to imiona, które w ostatnich latach skupiły na sobie liczne stereotypy. Janusz to mężczyzna w średnim wieku, otyły, z wąsami, którego ulubioną rozrywką jest oglądanie telewizji i picie piwa. Grażyna to nie grzesząca inteligencją, lubująca się w zakupach i plotkach życiowa partnerka Janusza. Ich syn Sebastian kiedyś byłby nazwany dresem, a dziś jest po prostu Sebą lub Sebixem. Ogolony na łyso lub z bardzo krótkimi włosami jest osiedlowym cwaniakiem, który czasem zagra w piłkę. Rodzina taka skupia na sobie główne negatywne cechy Polaków, które sami zauważamy i których najbardziej się wstydzimy. Tak jak kiedyś telewizyjna rodzina Kiepskich, tak teraz Janusz z rodziną są źródłem żartów i drwin.
  • To ciekawe
    Plebiscyt na MSR zorganizowaliśmy w Polsce po raz pierwszy. Poprzedza go organizowany od lat 6 ogólnopolski plebiscyt na słowo roku. Plebiscyty na słowo roku są popularne w wielu krajach, słowo młodzieży wybierają jak dotąd Niemcy, ale jest to zwykle słowo angielskie. W roku 2016 FLY. W naszym plebiscycie głosowało ponad 3000 osób. Najwięcej głosów (ponad 180) padło na słowo SZTOS, na drugim miejscu jest rodzina wyrazów utworzona od czasowników OGARNĄĆ/OGARNIAĆ (SIĘ), w tym OGAR i NIEOGAR (ponad 120 głosów). Na trzecim miejscu z 60 głosami są ex aequo: BEKA (BECZKA, BEKOWY), MASAKRA (MASAKRACJA, MASAKRYCZNY) i powitanie GITARA SIEMA. Kolejne słowa, na które padło od 20 do 40 głosów to: YOLO (you only live once), MEGA, LOL (lots of laugh), PRZYPAŁ, RAK (RAKOWY), SPOKO, ROZKMINIĆ (ROZKMINIAĆ, ROZKMINA), KAPPA, HAJS, XD (emotikon), PROPS (PROPSOWAĆ).
    SZTOS 'szczęście, coś dobrego' to słowo z początków XX wieku, długo obecne w żargonie graczy i przestępców. Słowo jest zapożyczone z niemieckiego 'pchnięcie; i pierwotnie oznaczało chyba szczęśliwe uderzenie w bilardzie. W latach osiemdziesiątych słowo nie było często używane. Być może obecnej popularności przysporzyły jej filmy pod tym tytułem.
    OGARNĄĆ od dawna znaczyło metaforycznie 'rozumieć' nawet w języku ogólnym. Dziś jest popularne w slangu, ma ogólniejsze znaczenie 'dać sobie radę / potrafić' i tworzy słowa pochodne OGAR, NIEOGAR, oznaczające opanowaną czy nieopanowaną sytuację albo osobę, która jest lub nie jest w stanie sprostać tej sytuacji.
    Model słowotwórczy OGARA jest typowy dla innych popularnych słów takich jak PRZEGRYW i WYGRYW, czy z dodatkiem przyrostka WIELEPEK 'ten co wie lepiej'. WIELEPEK, choć zgłoszony tylko raz, jest moim ulubionym słowem plebiscytu. Pojawia się w sieci chyba po raz pierwszy w roku 2010 (na podstawie poszukiwania w aplikacji webcorp.org). Nie notuje WIELEPKA słownik miejski.pl ani słowniki Bartka Chacińskiego.
    Jeszcze bardziej niż rodzime neologizmy słowotwórcze charakterystyczne są dla slangu zapożyczenia i skróty. YOLO łączy oba te modele wzbogacanie słownictwa, jest skrótem angielskim, który zresztą był nominowany w plebiscytach na słowo roku w USA i w Niemczech. Z polskich skrótów ciekawy jest RIGCZ (rozum i godność człowieka), często używane ironicznie, ale także jako istotna wartość. Fraza „rozum i godność człowieka” pojawiła się po raz pierwszy w apelu obrońców religii i pamięci Jana Pawła II w roku 2012, kopiowanym w dyskusjach internetowych jako tzw. pasta.
    Charakterystyczne dla języka młodzieży jest też wielofunkcyjność gramatyczna wyrazów, np. BEKA czy LOL to pierwotnie rzeczowniki nazywające sytuację, ale mogą też funkcjonować jako nieodmienne przymiotniki, przysłówki, wykrzykniki, a nawet zastępniki czasowników. Podobna uniwersalność cechuje popularne i nowe wyrazy KAPPA 'wyraz dezaprobaty lub zdziwienia' i RAK – 'coś złego', przeciwieństwo SZTOSU.
    Zwycięstwo SZTOSU świadczy o zwrocie języka młodzieży ku tradycji. Podobnie traktuję zgłoszenia starych rusycyzmów PRAWILNY czy KOZAK/KOZACKI, które weszły do obiegu poprzez gwarę przestępczą. (Słowo KOZACKI/KOZAK w latach siedemdziesiątych znałem z Grzesiuka, nie z ulicy, słowa SZTOS w ogóle nie używałem. PRAWILNY kojarzyło mi się tylko ze szkolnymi zadaniami z rosyjskiego.)
    Jeśli chodzi o zakres tematyczny słownictwa, to jak zwykle w języku młodzieży, słownictwo koncentruje się wokół wspólnego spędzania czasu (liczne synonimy przyjęcia, dawniej IMPREZA, dziś MELANŻ), gier komputerowych, pieniędzy (HAJS, który zastępuje KASĘ, nie wspominając o starodawnej FORSIE), alkoholu, relacji uczuciowych i seksu, nierzadkie są odniesienia do współczesnej polityki, zwykle z oceną negatywną.
    Język młodzieży nie jest wolny od polityki: od polskich bieżących konfliktów oraz od bardziej abstrakcyjnych dyskusji o wolności. Stąd w naszym plebiscycie hasła LEWAK, AKAP 'anarchokapitalizm', czy wspomniany RIGCZ. Ciekawe jest słowo TRUMP pisane małą literą jako 'coś nieoczekiwanego'. Liczne są ogólne określenia ludzi, np. ZIOM, w tym te negatywne, np. JANUSZ, CEBULA. W plebiscycie nie uwzględnialiśmy słów wulgarnych, deprecjonujących konkretną osobę (np. żarty z nazwisk), mowy nienawiści.
     
    W galerii publikujemy wybrane słowa zgłoszone w plebiscycie. Niektóre słowa zamieszczamy jako ciekawe lub ciekawie zdefiniowane przez użytkowników. Nadesłane definicje podajemy bez zmian, choć ze skrótami. Niektóre hasła opatrzone są dodatkowo uwagami językoznawcy: Marka Łazińskiego z UW.
     
     
Słowo dnia: koleś

Czy wiesz, że?

Mówimy „Co za dużo, to niezdrowo”, mając na myśli to, że przesada pociąga za sobą niekorzystne skutki.
Więcej przysłów

Zasady pisowni

7.4. [20] Pisownia j, i po spółgłoskach
Zasadniczo po spółgłoskach (poza s, z, c), zarówno przed spółgłoską, jak i przed samogłoską, bez względu na wymowę piszemy literę i:
biuro, bufiasty, diaskop, dieta, fiasko, giaur, giąć, hiacynt, kalafior, kierat, kiosk, miasto, mikrus, monarchia, piach, pilot, przygięty, ring, tiara, wiara, wiosło, zięba, zimno.
UWAGA: W niewielkiej grupie wyrazów, zwłaszcza pochodzenia obcego, zasada ta nie znajduje odzwierciedlenia w pisowni. Piszemy zatem: aranjaki, babeszjoza, Banja Luka, Chjeno-Piast, Czuwaszja, Fatjanowo, fatjanowski, gjuwecz, Iljicz, Iljuszyn, katjang, Mjanma, njaja, Oranje, Oranjestad, Pjongjang, polje, satjagraha, Skopje, Sołowjow, Tanjug, Tewje Mleczarz, tjandi, Trietjakow, Uljanowsk itp.
Odstępstwem od tej zasady jest pisownia j po przedrostkach zakończonych na spółgłoskę, np.
nadjechać, nadjeść, objadać się, objąć, odjąć, odjechać, odjemna, odjemnik, podjudzić, przedjagielloński, wjechać, zjechać, zjeść,
a także po cząstce zd-, np. zdjąć, zdjęcie.
Po spółgłoskach s, z, c przed samogłoską pisownię tę związać można z wymową i jest ona następująca:
a) gdy wymawiamy połączenia spółgłosek sj, zj, cj, piszemy j, np.
Hortensja, pensja, Malezja, poezja, Tunezja, audiencja, deprawacja, kolacja, owacja (choć przy tej samej wymowie grupy sj piszemy jednak Siena, Siuks);
b) gdy wymawiamy spółgłoski s, z, c, piszemy i, np.
sigma, Zimbabwe, circa, cis-moll;
c) gdy wymawiamy spółgłoski miękkie ś, ź, ć, piszemy i, np.
sianko, sierpień, siewca, sikorka, poziomka, ziewam, zimny, zioła, ciarki, cichcem, ciepło, cisza, zacisną.
W przypadku pisowni imienia Maria dopuszcza się także archaiczną postać Maryja, jednakże tylko wówczas, gdy to imię odnosi się do Matki Bożej. Dwojaka pisownia możliwa jest w przypadku tryumf i wyrazów pochodnych: dopuszcza się bowiem także pisownię triumf, triumfalny, triumfować itd. (ale tylko: Łuk Triumfalny).
... >>

Zmieniają się czasy,
zmieniają się słowa

Zobacz w Słowniku języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego, jak przez pół wieku zmieniło się słowo inkwizytor
Więcej słów
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego