sprzyjać

Wielki słownik ortograficzny

sprzyjać -am, -ają

Słownik języka polskiego

sprzyjać
1. «być usposobionym przychylnie do kogoś lub czegoś»
2. «tworzyć dobre warunki dla czegoś»

Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego

Porady językowe

Varia
10.02.2016
Szanowni Państwo,
czy forma orzeczenia w zdaniu: Wyrosła tam siedziba rządu, szkoła biblijna i letni obóz jest właściwa?
Sprzyjać może coś czemuś pozytywnego, czyli zdanie Surowy krajobraz sprzyjał jego morderczym zamiarom jest niepoprawnie zbudowane?
Ostatni problem:
Najbardziej znaczącymi spośród dwóch czy trzech głównych gangów w Ameryce byli Niezniszczalni,
Górę tę mieszkańcy nazwali Anna, od jednej z legendarnych bogiń.
Zdania nie budzą wątpliwości?
Dziękuję.
Z poważaniem
Barbara
W zdaniu Wyrosła tam siedziba rządu, szkoła biblijna i letni obóz należało nadać orzeczeniu formę liczby mnogiej, gdyż wymaga tego podmiot szeregowy. Wątpliwości budzi też użycie czasownika wyrosnąć w znaczeniu ‘powstać’ – zdanie (poprawne pod względem gramatycznym) Wyrosły tam: siedziba rządu, szkoła biblijna i letni obóz jest niezręczne (jeśli nie: niepoprawne) pod względem leksykalnym.
Mordercze zamiary są czymś pozytywnym dla bohatera tekstu, a zatem może im coś sprzyjać.
Domyślam się, że Niezniszczalni to nazwa jednego gangu, a zatem zdanie z orzeczeniem w liczbie mnogiej: Najbardziej znaczącymi spośród dwóch czy trzech głównych gangów w Ameryce byli Niezniszczalni jest niepoprawne. Należałoby je tak przeformułować, by uniknąć braku zgody realnej przy jednoczesnym zachowaniu zgody formalnej. Przy nazwie mającej postać liczby mnogiej jest to możliwe tylko wówczas, gdy doda się do takiej nazwy wyraz nadrzędny w liczbie pojedynczej, np. Najbardziej znaczącym spośród czy trzech głównych gangów w Ameryce był gang Niezniszczalni.
Górę tę mieszkańcy nazwali Anna, od jednej z legendarnych bogiń – zdanie poprawne (czasownik nazwać łączy się z narzędnikiem lub mianownikiem).
Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
Drakula i Oskar
2.10.2007
Szanowni Państwo!
Czy Dracula to po polsku Drakula, a Oscar, nagroda filmowa, to Oskar? Innymi słowy, czy Draculę można zaliczyć do kategorii postaci mitycznych i biblijnych, których imiona mają zazwyczaj polskie odpowiedniki? Bardzo nie lubię pisowni Drakula i Oskar, bo wydaje mi się to spolszczaniem na siłę – to tak, jakby pisać snikers, koka-kola albo ford fokus.
Pozdrawiam.
Porównania te nie są dobre, bo akceptacja spolszczonej formy zależy od wielu czynników, np. wymaga zwykle pewnego czasu. Nie polszczymy na ogół nazw snickers, focus (samochód), bo znamy je zaledwie od kilku lat, ale coca‑cola znana jest od dawna, a to sprzyja polonizacji tej nazwy. Już ponad 10 lat temu słowniki podawały zapis koka‑kola, musiał w takim razie już wtedy być dość rozpowszechniony. Rzeczownik fokus, jako termin fizyczny, wymieniały słowniki już trzydzieści kilka lat temu, a dziś nikogo nie dziwią sformułowania badania fokusowe, autofokus itp.
Polonizacja obcych wyrazów jest zwykle procesem długotrwałym i złożonym. Może nas dziwić spolszczony zapis nazwy snickers, ale nikt przecież nie powie inaczej niż „Zjadłem snickersa”, „Lubię snickersy”. Oznacza to, że wyraz ten dostosowaliśmy do reguł polskiej fleksji, a z czasem może też przyjść adaptacja ortograficzna.
Nazwy Drakula i Oskar są znane u nas od dawna, od dawna też występują w postaci spolszczonej, a w związku z tym nie ma powodu, by je kwestionować. Skoro obie są poprawne, istnieje tylko problem wyboru. W razie wątpliwości co do zapisu pierwszej z nazw lepiej stosować zapis spolszczony. Druga jest ustaloną nazwą nagrody, a to sprzyja zapisowi Oscar, który w praktyce językowej przeważa, a poleca go Wielki słownik ortograficzny PWN. Jest też znaczenie wtórne, które ujawnia się w wyrażeniach typu Oskary uczniowskie, piłkarskie; tu pisownia spolszczona ma głębsze uzasadnienie, jestem zdania, że w tym znaczeniu należałoby ją zalecać.
Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski
Betlejem, Nazaret, Jerozolima, Jeruzalem
18.11.2004
Na którą sylabę powinien padać akcent w nazwach Betlejem, Nazaret, Jerozolima, Jeruzalem?
Nowy słownik poprawnej polszyczyzny zaleca, by akcentować Betlejem, Nazaret i Jerozolima lub Jerozolima, Jeruzalem lub Jeruzalem.

Podrążmy jednak troszeczkę. Już w 1924 r. ks. J. Matulewicz (prawdopodobnie bł. Jerzy Matulewicz, 1871–1927) zapytywał redakcję Języka Polskiego (IX, s. 155): „Jeruzalem czy Jerozolima i gdzie pada akcent w wymowie polskiej tych słów”. Redakcja na podstawie przykładów z P. Kochanowskiego i K. Ujejskiego odpowiedziała, że „obaj poeci akcentowali Jeruzalem po polsku na zgłosce przedostatniej; tem bardziej normalny jest przycisk Jerozolima. Ale, jak nieraz w wyrazach obcych, trafia się i przycisk na trzeciej od końca, znów może najczęściej na kazaniach, zwłaszcza w wołaniu: o Jeruzalem!”.

Pamiętajmy, że chrześcijaństwo w Polsce to nie tylko rzymski katolicyzm, zatem istnieją nie tylko rzymskokatolickie wzorce wymawianiowe. Zwróćmy uwagę, że w Biblii Gdańskiej (1632), używanej przez ewangelików, Jeruzalem jest wyrazem odmiennym, czego nie zauważają nasze słowniki normatywne (np. „Ja kaznodzieja byłem królem Izraelskim w Jeruzalemie”, Księga Kaznodziei Salomona, inaczej Koheleta 1, 12).

Wahanie między odmiennością a nieodmiennością dotyczy również Betlejem (w kolędzie: „do Betlejemu”) i Nazaretu (który bywa czasem nieodmienny). Nieodmienność wyrazu przydaje mu dostojeństwa i sprzyja stabilizowaniu się akcentu.

Obecnie język polski się internacjonalizuje. Mam tu na myśli nie tylko potępiane „jawne” anglicyzmy, ale też tzw. zapożyczenia ukryte i zmiany wynikające z częstszych niż dawniej kontaktów z językami obcymi. Dam dwa przykłady. Około Bożego Narodzenia nie tylko w anglojęzycznych filmach, ale w polskich szkołach i przedszkolach rozbrzmiewać będzie kolęda: „Adeste, fideles, laeti triumphantes; Venite, venite in Bethlehem”, a nie tylko w Niedzielę Palmową zespół Dzieci z Brodą wyśpiewuje, że Jezus wjechał:
Nie na słoniu, nie na koniu,
Nie na wielbłądzie i nie w karecie
Nie limuzyną, ze srogą miną
I nie w samolocie najlepszym na świecie
Lecz na osiołku, zwykłym osiołku
Do miasta zwanego Jerozolimą.
Kto słyszał, wie, a kto nie słyszał, z rymu miną : Jerozolimą łatwo może wywnioskować, że akcentowanie na drugiej sylabie od końca nie zanikło.

Mamy więc w sferze publicznej do czynienia z różnymi obcojęzycznymi i polskimi sposobami akcentowania biblijnych nazw własnych. Działały i działają też różne tendencje:
1) kiedy duchowni rzymskokatoliccy mieli codzienny kontakt z łaciną, akcentowanie na trzeciej sylabie od końca mogło przechodzić do ich polszczyzny, bo było odczuwane jako właściwe, wzorowe,
2) obecnie oddziałują na nas inne języki, gdzie również akcent pada na trzecią sylabę od końca,
3) nie można pominąć rodzimego poczucia wielu mówiących po polsku, że lepsze jest akcentowanie wyrazów obcych, rzadszych i „ważnych” na trzeciej sylabie od końca (stąd prawnicy).

Obawiam się, że z jakiegoś kompleksu wynika, że bardzo naturalny proces adaptacyjny, oprócz dostosowywania fonetyki – akcentowanie na drugiej sylabie od końca – który dawniej dotykał niemal bezwyjątkowo nazw własnych, obecnie jest w odwrocie. Akcentowanie „po polsku”, oczywiste 80 lat temu, coraz częściej wydaje nam się prostackie, bo nie takie, jak w języku obcym. Ba, tylko którym? Za oryginalne dla wymienionych wyżej nazw biblijnych uznać brzmienie hebrajskie, aramejskie, koine czy łacińskie?

Przeprowadziłem też małą sondę. Wynika z niej, że występują przemiennie różne rodzaje akcentowania: na trzecią i na drugą sylabę od końca. Nie da się wykazać zależności od regionu, wyznania czy wieku badanych.

Proponuję, by nie potępiać akcentowania Betlejem i Nazaret (skoro słowniki pozwalają na dwojakie akcentowanie Jerozolimy i Jeruzalem), bo ten „niepolski” akcent jest częścią polskiej tradycji.
Artur Czesak, IJP PAN, Kraków

Korpus języka polskiego

Autentyczne przykłady użycia w piśmie i mowie zgromadzone w Korpusie
  • ... opakowań kodów kreskowych. W tym przypadku klub ma po prostu sprzyjać wzrostowi sprzedaży. Jego zadaniem jest wyłapywanie i wspieranie tzw. ambasadorów...
  • ... polskie plany dostosowuje się do tych, które ułożą wielkie mocarstwa sprzyjające "sprawie polskiej". W drugim - że interes państwowy Polski musi być...
  • ... Mówiono też o potrzebie podjęcia działań, zmierzających do stopniowego tworzenia sprzyjających warunków do eliminacji transportu samochodów ciężarowych z przejścia na Łysej...

Synonimy

Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego