Typ tekstu: Książka
Autor: Kostyrko Hanna
Tytuł: Klechdy domowe
Rok wydania: 1996
Rok powstania: 1928
mróz malował na szybach różne kwiaty i liście, śnieżna nawałnica szalała na dworze i lód pękał z hukiem na jeziorach, siedział rybak z matką przy świetle lampki naftowej, wiązał sieci i rozmawiał a rozmawiał, jakby chciał osłodzić długie milczenie w lecie. A matka jeno kiwała głową i szeptała po cichu:
- Oj, głupi ten mój Wojtuś! Ot, głupi!...
Rada by widziała, gdyby jej syn do chaty sprowadził synową
mróz malował na szybach różne kwiaty i liście, śnieżna nawałnica szalała na dworze i lód pękał z hukiem na jeziorach, siedział rybak z matką przy świetle lampki naftowej, wiązał sieci i rozmawiał a rozmawiał, jakby chciał osłodzić długie milczenie w lecie. A matka jeno kiwała głową i szeptała po cichu:<br>- Oj, głupi ten mój Wojtuś! Ot, głupi!... <br>Rada by widziała, gdyby jej syn do chaty sprowadził synową
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego